Odnaleziony (Mickey Bolitar #3) - Harlan Coben

Trzecia i ostatnia część przygód młodego Bolitara. 

Minęło wiele miesięcy odkąd Brad Bolitar zniknął z tego świata pozostawiając na nim swojego nastoletniego syna Mickeya, który w wyniku problemów zdrowotnych matki, znalazł się pod opieką wujka Myrona. W ciągu kilku pierwszych miesięcy nastolatek cierpiał z powodu straty ojca w wyniku wypadku samochodowego. Do czasu, aż w jego życiu pojawiły się osoby, które sprawiły iż zaczął wątpić w śmierć ojca. Ekshumacja zwłok, do której dochodzi dzięki chłopakowi, jeszcze zwiększa jego wątpliwości. Do tego dochodzą dwie inne ważne sprawy, jak afera dopingowa w jego drużynie koszykówki i zaginięcie chłopaka jego przyjaciółki. Coben po raz kolejny wrzuca młodego Bolitara w sam środek przekrętów i machlojek. Czy uda mu się znaleźć odpowiedzi na tysiące pytań? Czy uda mu się dowiedzieć prawdy o własnym ojcu? 
Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Nauczyłem się w bolesny sposób, że nasz świat nie rozpada się powoli. Nie sypie się stopniowo ani nie kruszy na malutkie kawałki. Może zostać zniszczony w mgnieniu oka. 

"Odnaleziony" to świetna powieść, która wciąga od pierwszej strony, a właściwie od pierwszej części. Jest w niej wszystko, czego oczekuję od Cobena, czyli sekrety, akcja, napięcie, emocje, ciekawi bohaterowie. A do tego kilka wątków, które tylko zwiększają ciekawość tej opowieści. Na fabułę też nie mogę narzekać i nawet nie mam zamiaru tego robić, gdyż obfituje ona w wiele intrygujących zwrotów akcji i doskonale przeplatających się wątków, a co najważniejsze jest bardzo spójna i zwięzła. Tak jak wszystkie książki Cobena, tak i tę przeczytałam bardzo szybko, byleby tylko dowiedzieć się prawdy - każdy kolejny rozdział sprawiał, ze chciałam jeszcze szybciej poznać rozwiązanie zagadek i tajemnicę śmierci Brada Bolitara. Należy wspomnieć, iż język i styl pisania Cobena jest lekki, przyjemny, przystępny, przekonujący i klarowny. Wydaje mi się, że jedyną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę, jako minus tej całej historii, było zakończenie powieści, gdyż mam wrażenie, że potoczyło się to za szybko. Wolałabym by końcowe rozdziały zawierały znacznie więcej informacji i toczyły się trochę wolniej, aby móc się nimi nacieszyć. 

Czasami staramy się postępować dobrze, ale nieszczęścia i tak nas znajdują. [...] To znaczy, że w ostatecznym rozrachunku uczyniłem więcej dobra niż zła. Ocaliłem więcej ludzi, niż skrzywdziłem. Jesteśmy sumą naszych uczynków, a nie pojedynczymi pomyłkami. 

Bohaterowie tejże powieści (jak i całej trylogii) są niezwykle intrygujący, bardzo ciekawie i dobrze wykreowani. Nie spodziewałam się, że tak bardzo polubię Mickey'a, gdyż czułam że nikt nie jest w stanie dorównać jego wujkowi, ale Cobenowi udało się przekazać młodemu człowiekowi tę naturalność rodziny Bolitarów, która sprawia, że tak ich lubię. Mickey jest odważny, zdeterminowany i za wszelką cenę chce dojść do prawdy - kogoś przypomina, czyż nie? Co do reszty postaci to każdy z nich jest inny i ma swoją własną historię, dzięki czemu nadają tej powieści/trylogii smaczek, bo nigdy nie wiemy, jakie tajemnice mogą ukrywać i jak postąpią w razie kłopotów. 
Nie wierzę w magię ani w przesądy, lecz wierzę, że istnieją rzeczy, których jeszcze nie rozumiemy, a także takie, które przekraczają nasze zdolności pojmowania. 
Przed przeczytaniem trzeciej części trylogii najpierw sięgnęłam po poprzednie części, gdyż nie wyobrażam sobie, abym czytała "Odnalezionego" bez znajomość wcześniejszych, mających znaczenie, i bardzo ważnych, tomów (naprawdę ktoś tak robi?). Byłoby to wielkim nieporozumieniem. I cieszę się, że to zrobiłam, bo dzięki temu w ciągu zaledwie kilku dni poznałam całą historię, bez przerw, bez urywek, bez czekania, co sprawiło że wciągnęłam się w tę opowieść bez opamiętania - tak zazwyczaj mam, gdy czytam Cobena. I teraz po przeczytaniu wszystkich części stwierdzam, że ta trylogia jest świetna. Kocham Myrona i nigdy przenigdy bym go "nie zdradziła" - przez co obawiałam się sięgać po trylogię o młodym Bolitarze - ale Mickey'a bardzo polubiłam i chętnie w przyszłości przeczytałabym kolejne jego przygody. Bo "młody" ma w sobie to coś, tę cząstkę niesamowitości Bolitarów. A z racji tego, że przeczytałam trzy części należałoby podsumować je wszystkie. Wobec tego całą trylogię uważam za udaną (intryga, tajemnice, emocje, humor i wiele wiele innych). "Schronienie" było mocny wejściem i chyba najlepszą częścią - interesująca fabuła i wartka akcja to jej plusy, "Kilka sekund od śmierci" trzyma w napięciu i jest niezła, natomiast "Odnaleziony" to już kulminacja i wyjaśnienie sekretów, co sprawia, że całą trylogię mogę ocenić bardzo pozytywnie. 
To, że czynisz dobro, nie znaczy, że zło cię nie odnajdzie. 
Czytając powieści Cobena zawsze mam ochotę krzyczeć, że go kocham. Przeczytałam mnóstwo jego książek i na żadnej się nie zawiodłam. Ten autor "wie" po prostu, co lubię i niemalże za każdym razem jest w stanie mnie zaskoczyć. Czasem w mniejszym, a czasem w większym stopniu, ale potrafi. I za to go cenię. Jak i również za emocje, które dostarcza mi za każdym razem. Jestem tym typem czytelniczki, która sięgnie po każdą powieść, która wyjdzie spod jego pióra - bez względu na wszystko. Bo to mój autor. Podsumowując pragnę wyrazić moją miłość do autora i stwierdzić, że nie zawiódł mnie po raz kolejny, a także wyrazić nadzieję, iż kolejne jego książki będą równie dobre, a może jeszcze lepsze. I oby było takich jak najwięcej (kolejną trylogią o młodym Bolitarze też bym nie pogardziła). 


Autor: Harlan Coben / Tytuł oryginału: Found / Seria: Mickey Bolitar (#3) / Wydawca: Albatros- opis 
Data wydania oryginału: 2014 / Data wydania w Polsce: czerwiec 2015 / Liczba stron: 352



Niedługo (jeszcze nie ma dokładnej daty) pojawi się kolejna powieść Harlana Cobena "Nieznajomy". Książka ukazała się w USA marcu tego roku i być może na jesieni ukaże się i u nas (przynajmniej mam taką nadzieję).


Pozostaje więc czekać na najnowsze informacje. :)


4 komentarze:

  1. Zdecydowanie chcę przeczytać! Miałam ją kupić, ale postanowiłam nabyć co innego i teraz żałuję :(
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam się tylko z Myronem (♥), ale Mickey'a też chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubie Cobena, ale zdecydowanie nie jestem fanką książek które napisał w cyklach. Książkę przeczytałam. Wrażenia? Niezła, ale zdecydowanie szału nie ma. W sumie do tej pory czytam wszystkie jego książki z nadzieją, że trafię wreszcie na tytuł porównywalny do Nie mów nikomu.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.