Poznaj
"Piękną katastrofę' z punktu widzenia Travisa.
Travis i Abby poznali się przez przyjaciół, którzy byli ze sobą w związku. Dziewczyna od razu wpadła chłopakowi w oko, ale ona nie była wcale nim zainteresowana. Nic dziwnego skoro Travis zaliczał panienki szybciej niż można to zliczyć, bił się dla pieniędzy i stanowił ten typ faceta, który nie nadawał się do związku, a najlepiej przed takim uciekać. Typowy bad boy, z którym Abby nie chciała mieć do czynienia. Niestety im bardziej próbowała się ona od niego trzymać z daleka, tym bardziej on starał się do niej zbliżyć. Niespodziewanie Abby zgadza się na zakład, którego skutki sprawią, że nic nie będzie takie, jakie było wcześniej.
Czy można kogoś kochać za mocno? Na podstawie samej fabuły książki widać, że można. Ale w prawdziwym życiu też. Kochać kogoś w takim stopniu, że chce się mieć tego kogoś zawsze i blisko, opiekować się, bronić, a także w pewnym stopniu i kontrolować. Można tak kochać, bo oblicza miłości są różne. Rozumiem miłość, która sprawia, że chce się chronić ukochaną osobę. Nie ma w tym nic złego, bo każdy z nas, gdy kocha nie chce stracić najcenniejszej i najważniejszej osoby bądź osób w swoim życiu. Ten strach i lęk o możliwą utratę. To jest całkowicie zrozumiałe. Nie widzę nic złego w tak silnym uczuciu dopóki dopóty nie stanie się ono czymś złym, krzywdzącym, nie przeobrazi się ono w coś negatywnego i nie zatruje życia innym. Tłamszenie to jeden z gorszych czynów, jaki może spotkać miłość. Przez nie można stracić wszystko.Pewnego dnia się zakochasz, synku. Nie poprzestań na byle czym. Wybierz dziewczynę, która nie będzie łatwa. Taką, o którą będziesz musiał walczyć, a potem nigdy nie przestawaj.
Nigdy (...) nie dawaj za wygraną, kiedy walczysz o to, czego pragniesz.
"Chodząca
katastrofa" to książka o trudnej miłości i powiązanych z nią
namiętnościami, a także szalonymi, niebezpiecznymi i romantycznymi decyzjami
podejmowanymi w jej imię. To opowieść o tym, jak strata ukochanej osoby
może wpłynąć na nasze miłosne decyzje. To historia o miłości, która posiada
tysiące odcieni i potrafi być zarówno dobra, jak i zła (ale nie w tym
najgorszym sensie), przynosić szczęście i ból, zmieniać nas i wydobywać z nas
nieznane nam cechy osobowości. To opowieść o chłopaku zakochanym w dziewczynie
do tego stopnia, że nie wyobraża on sobie życia bez niej, chce ją za wszelką
cenę chronić przed niebezpieczeństwami, nie potrafi poradzić sobie z zazdrością
i nie widzi tego, iż sam tłamsi swoją nadopiekuńczością i przesadną troską to
wielkie uczucie pomiędzy nimi. Travis to chłopak, który jako małe dziecko
usłyszał by kochał intensywnie i to właśnie robi. Jednakże czy nie nie darzy miłością zbyt mocno?
Czy Abby będzie potrafiła poradzić sobie z jego zawłaszczającą postawą? Czy
chłopak straci dziewczynę, bo pokochał za mocno?
Po pierwsze, nie ma nic złego w tym, że człowiek jest smutny. To nic złego pozwolić sobie na uczucia. Pamiętaj. Po drugie, bądź dzieckiem tak długo, jak tylko możesz."
Prawdopodobnie
wielu z Was będzie miało w pewnym momencie dość ciągłego powtarzania słowa "Gołąbek"
i tej nadopiekuńczości Travisa, ale pamiętajcie, że on kocha za mocno i w tym
czasie nie zdaje sobie z tego sprawy. Jest agresywny, zachłanny, opiekuńczy do
granic możliwości, popełnia wiele błędów, ale jest i czuły, wrażliwy, kochający
i kompletnie szalony. Niech Was to nie zirytuje za bardzo i nie odrzućcie
książki, bo warto to przeczytać i poznać do końca. Za tym kryje się coś więcej. Ja osobiście nie miałam z
tym problemu, bo rozumiałam jego postępowanie. Przecież dobrze wiemy, dlaczego
taki jest. I cóż właśnie, dlatego jest on chodzącą katastrofą, czyż nie?
Jesteśmy dla siebie toksyczni, Travis. Myślę, że masz obsesję na punkcie zawłaszczania mnie. Chcesz traktować mnie jak swoją własność.
"Chodząca
katastrofa" wyjaśnia wiele niedopowiedzeń i niejasności, które pozostały
po przeczytaniu "Pięknej katastrofy". Na jej przykładzie widać, jak
spojrzenie na tę samą historię z innej strony może zmienić nasze myślenie o
bohaterach, sytuacjach i zdarzeniach. Pojawiają się nowe fakty, mnóstwo nowych
scen i wiele zrozumienia dla postępowania głównego bohatera. To, czego nie
wiedziało się po pierwszej części, teraz ujrzało światło dzienne i sprawiło, że
historię Abby i Travisa można uznać za całkowitą i prawie pozbawioną
wątpliwości (prawie, bo Jamie napisała jeszcze dwie krótkie nowelki o ślubie i walentynkach, które muszę poznać). A gdy dodamy do
tego zaskakujący epilog, którego w takiej formie się nie spodziewałam, to
wychodzi nam całkowite dopełnienie tej historii o trudnej miłości. Ale oczywiście książki można potraktować, jako dwie oddzielnie pozycje. Jeśli ktoś nie czytał "Pięknej katastrofy", a chce poznać tylko drugą część to nie widzę ku temu przeszkód. Znając dwie książki będzie się po prostu wiedziało więcej.
I
podsumowując nie mogę nie wspomnieć, iż ta opowieść wzbudziła we mnie masę
przeróżnych emocji, gdyż bohaterowie poznają pierwsze smaki prawdziwej miłości
(trudnej, ale i niezwykle silnej), uczą się życia i poznają samych siebie. Tej
historii nie da się tak łatwo zapomnieć. Mieszanka wybuchowa, ale jakże
fascynująca. I to pomimo tego, że i tak wie się (jeśli przeczytało się pierwszą część), jakie zakończenie będzie ona
miała (oprócz epilogu rzecz jasna). Chcę więcej. "Piękną katastrofę" poznałam rok temu i byłam bardzo nią zadowolona. Przyjemne, emocjonalne new adult. I podobnie rzecz ma się z drugą częścią. To wielka zasługa autorki, której styl pisania i kreowania postaci oraz scen bardzo przypadł mi do gustu. Spodobało mi się, że Jamie nie potraktowała problemów pomiędzy bohaterami, jako coś banalnego, coś trywialnego i nieznaczącego. Dużą uwagę skupiła w drugiej części na przeszłości Travisa i jego przemianie, czego oczywiście nie było widać w poprzedniej książce. Teraz wiemy, co, jak i dlaczego.
"Chodząca
katastrofa" to ponownie spotkanie z Abby i Travisem. Jednakże tym razem
całą historię (plus coś specjalnego)
poznajemy z punktu widzenia chłopaka. Ostatnimi czasy popularne stało się przedstawianie tej samej opowieści
z dwóch stron (zrobiła to i Colleen Hoover, Stephenie Meyer, a teraz Jamie McGuire, a także E.L.
James), a ja nie mam ku temu nic przeciwko. Dlaczego? Z jednego powodu: ulubionej historii
nigdy za mało. I co z tego, że znam już zakończenie. Sekret odkryty, ale
kompletnie mi to nie przeszkadza. Jeśli historia jest dobra to zawsze chętnie
poznam ją z punktu widzenia innego głównego
bohatera, bo zarówno dowiem się więcej, jak i odkryję jej inną stronę. Wyobrażacie
sobie jaka byłaby frajda poznać historię Hermiony, albo Peety czy chociażby
Jesse'ego z
"Pośredniczki" albo
Gusa. Bardzo bym chciała. Ja nie uchylam się przed ponownym spotkaniom z ulubionymi
bohaterami literackimi. Dlatego tak chętnie sięgnęłam po "Chodzącą
katastrofę" i się nie zawiodłam. A teraz czekam na "Something beautiful" z Americą w roli głównej i "The
Maddox Brothers".
Ty jesteś moim domem.
Mogę się upić i zrobić coś, co ją wkurzy. Ona może się upić i zrobić coś, co mnie wkurzy.
Autor: Jamie McGuire / Tytuł oryginału: Walking disaster / Seria: Piękna Katastrofa (#2) /
Wydawca: Albatros - opis / Data wydania oryginału: 2013 / Data wydania w Polsce: sierpień 2015 /
Liczba stron: 495
Wydawca: Albatros - opis / Data wydania oryginału: 2013 / Data wydania w Polsce: sierpień 2015 /
Liczba stron: 495

"Piękna katastrofa" pierwszy raz wydana została w 2014 roku. 5 sierpnia ukazała się jej druga edycja oraz część druga. Na razie nie wiadomo czy pojawią się u nas kolejne części, ale bardzo na to liczę, gdyż przyjemnie czyta się powieści Jamie McGuire. A poza tym na goodreads.com mają bardzo dobre opinie. Zasłużenie.
14 Komentarze
Nie czytuję tego typu książek, ale w tym przypadku zwróciłam uwagę na przepiękną okładkę, a czytając Twoją recenzję, książka wydała mi się interesująca. Poszperam, może znajdę gdzieś ,,Piękną katastrofę'' i spróbuję :)
OdpowiedzUsuńhttp://papierowenatchnienia.blogspot.com/
Spróbuj, bo wydaje mi się, że warto. Nie wiem czy trafi w Twój gust, ale jeśli tak to będziesz miała niezłą frajdę czytając tę książkę. :)
UsuńBardzo mnie zaciekawiłaś ! Mimo że nie widziałam nigdzie tej ksiązki, to może gdzieś ją znajdę ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam http://secondlife-books.blogspot.com/
Ukazała się ona zaledwie tydzień temu. Gdzieś może już jest. :)
UsuńZainteresowałaś mnie tymi książkami. Szczególnie, że znam takiego chłopaka, który kochał za mocno. Może to być ciekawe przeczytać coś takiego, może trochę mi pomoże :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Może pomoże. Dobrze by było aby chłopak ją przeczytał. ;)
UsuńChętnie sięgnę po tę książkę. Przypomina mi to historię Sky i Deana z "Hopeless"... Nie chodzi o fabułę, ale sam zamysł. Cóż, jestem zaciekawiona i z chęcią przeczytam! Świetna recenzja i wspaniale dobrane cytaty, trafiają w serducho ;)
OdpowiedzUsuńNowa recenzja: www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com
Jeśli pomyślimy tylko o "zamyśle" to tak, w pewnym stopniu jest podobna do historii tej dwójki bohaterów. :)
UsuńKsiążka wydaję się naprawdę ciekawa :)
OdpowiedzUsuńJest bardzo ciekawa. Jasne nie trafi w gust wszystkich, bo tak się nie da, ale ja akurat uwielbiam tę historię. :)
UsuńTeraz wszędzie plaga tych książek :D Nie czytałam, ale chcę to zrobić :)
OdpowiedzUsuńhttp://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/
Plaga, bo obie części miały premierę (PK w nowym wydaniu) tego samego dnia, więc wszyscy czytają. :)
UsuńTwoja recenzja bardzo mnie zaintrygowała. Muszę poznać pierwszy tom.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja bardzo mnie zaintrygowała. Muszę poznać pierwszy tom.
OdpowiedzUsuń