
Annę i Westa, głównych bohaterów, wydawałoby się, że różni wszystko. Ona jest artystką żyjącą od wypłaty do wypłaty, a on profesorem na Uniwersytecie Stanforda.
West może zostać jednym z czworga dziedziców konglomeratu Weston Foods. Jednak odziedziczenie stumilionowego spadku obwarowane jest warunkiem: zgodnie z testamentowym zapisem jego dziadka West nie zobaczy ani centa, dopóki nie będzie szczęśliwie żonaty przez co najmniej pięć lat. Początkowo wydaje mu się to banalnie proste – przecież jego fałszywe małżeństwo z Anną trwa już właśnie prawie tyle. Kiedy West czuje, że jest na ostatniej prostej, jego rodzina zaczyna naciskać na poznanie jego tajemniczej małżonki. Nie pozostaje mu więc nic innego, jak tylko odszukać Annę, jego nieokrzesaną żonę, i za sowite wynagrodzenie zaproponować jej kilkunastodniowy pobyt w towarzystwie jego bogatych i wymagających krewnych.
Lęki Westa szybko przechodzą od tego, czy zadziorna, pyskata żona zdoła odegrać swoją rolę, do obawy o to, że toksyczny świat bogaczy zatruje ją, kobietę zaskakująco rozsądną, lojalną i o dobrym sercu. Milioner będzie musiał sam odpowiedzieć sobie na pytanie, czy cena za jego kiepską historyjkę jest warta tego, by stracić prawdziwą miłość, która narodziła się z kłamstwa.
Chcecie rodzinnej dramy? Proszę bardzo, bogata, wpływowa i roszczeniowa rodzina Westonów zapewni wam rozrywkę na kilka jesiennych wieczorów. Mamy tu ojca tyrana, pełną złośliwości matkę, starszego, niedocenianego i żyjącego w cieniu rodzica brata, ukrywającego się za żartami młodszego brata i najmłodszą z rodzeństwa, ciągle uznawaną za dziecko, siostrę. A wśród nich Liam, środkowy syn, który za wszelką cenę chce odciąć się od rodziny, lecz wciąż zależy mu na pieniądzach z testamentu dziadka, oraz Anna, która udaje żonę, by mieć za co opłacić rachunki schorowanego ojca. Istna katastrofa, ale jedno jest pewne, wszyscy potrzebują tu terapii.
Uwielbiam chemię między Anną i Liam'em oraz tę naturalność w rozwijaniu się ich relacji. Do tego autorki świetnie lawirowały między scenami pełnymi ciężkich emocji, jak i tymi znacznie gorętszymi, okraszając to humorem, który bawi do łez. Świetne to było!
Jeśli szukacie zabawnej, wciągającej, pełnej emocji historii, w której dwójka kompletnie różnych ludzi tkwi w związku małżeńskim pozbawionym miłości w celu pozyskania pewnych dóbr, a następnie musi udawać zakochanych po uszy na bajecznej wyspie, podczas wesela innego członka rodziny, gdzie relacje między pewnymi osobami są katastrofalne, to znaleźliście książkę dla siebie. Ja jestem nią absolutnie zachwycona, bo bawiłam się wyśmienicie. Serio, ciężko było się od niej oderwać. Ale tak z tym duetem już mam. Zawsze. I ogromnie mnie to cieszy.
✍️Jednym zdaniem: Iście komfortowy romans w wakacyjnym stylu, idealny na tę szarugę za oknem.
⭐Ocena: 4.5/5
📚Gatunek: romans
📍Pojedynczy tom
👀Narracja: pierwszoosobowa, dwa punkty widzenia
🔢Sugerowany wiek: 18+
🎭Motywy: małżeństwo dla korzyści, udawany związek, powoli rodzące się uczucie, trudne relacje rodzinne
👉Współpraca reklamowa z wydawnictwem Filia

0 Komentarze