Dziewczyna, która chciała zbyt wiele - Jennifer Echols*

Meg to siedemnastolatka, która dużo przeszła w swoim życiu. Gdybyśmy od początku znali jej przeszłość, w pełni moglibyśmy zrozumieć jej postępowanie. Ale tak nie jest. I Meg wydaje się być dziewczyną, która nie posiada żadnych wartości. Tuła się z chłopakiem, który chce tylko jednego, pije, pali. Robi wszystko by być złą dziewczyną, by mieć kłopoty. Pewnego dnia razem z trójką znajomych wpada na głupi pomysł, by wejść na most kolejowy, na który wstęp jest wzbroniony. Nie przeraża ich nawet wiedza o tragedii sprzed lat, która się na nim wydarzyła. Bez oporów, pijani, wchodzą na most. Chwilę później zatrzymuje ich policja, która ratuje im życie. Bo gdyby zostali tam jeszcze kilka minut to nie mieliby szans z nadjeżdżającym pociągiem. Wszyscy zostają odwiezieni na posterunek i dostają karę, która oznacza tydzień pracy nocnej na policji, w straży pożarnej i pogotowiu.
"A dobrego związku nie można budować na frustracji i gniewie, prawda?"
Meg musi pracować z młodym policjantem, który zgarnął ich z mostu. Jako buntowniczka ciągle się z nim spiera i próbuje obnażyć jego słabe strony. Jednak i on ma plan, który wciela od pierwszej minuty. Meg i John przez kilka dni muszą ze sobą współpracować. I ta współpraca to początkowo katorga dla nich dwojga, bo są zupełnie różnymi osobami. Jednak powoli docierają się miedzy sobą, Nie jest to łatwe, gdyż każde z nich strzeże pewnych tajemnic ze swojej przyszłości. I to ich przeszłość sprawia, że nie potrafią się zrozumieć i porozumieć. 
"Obie myślicie podobnie, że potrzebujecie jakiegoś łobuza, który pokaże wam, jak żyć – (...) – Wiesz, że on wpędzi cię w kłopoty, ale nie dbasz o to. Poszłabyś za nim wszędzie, A najgorsze jest to, że nie chcesz się do tego przyznać. Taki chłopak będzie twoim upadkiem."
Ciągłe spory i wzajemne oskarżenia sprawiają, że oboje dążą do granic swojej wytrzymałości. Tylko, że granice nie są murem, którego nie da się przejść. Są miejscem, które po przekroczeniu może zniszczyć wszystko, bez możliwości powrotu. Jednak oboje nie wiedzą, gdzie jest ta granica i powoli z każdym słowem i gestem są niej coraz bliżej. Tylko co się stanie, gdy oboje nie będą potrafili się zatrzymać? Co się stanie, gdy poznają swoje tajemnice? Co się stanie, gdy Meg i John przerwą nić zrozumienia między sobą? Czy będą potrafili żyć ze swoją przeszłością, która tak bardzo utrudnia im życie?
"Co myśmy sobie zrobili?"
Dziewczyna, która wiedziała zbyt wiele to piękna opowieść o mrokach przeszłości, które nie pozwalają ruszyć naprzód. To opowieść o miłości, która rodzi się pomiędzy osobami tak różnymi, iż wydaje się, że nie może istnieć. To historia o dwojgu ludziach, którzy mimo różnych poglądów i swojej tragicznej przeszłości nie potrafią uwolnić się z jej szponów. Choćby bardzo tego chcieli, ale sami nie są w stanie tego zrobić. Dopiero ta druga osoba może wszystko zmienić, ale najpierw obie muszą przejść ‘oczyszczenie’. Jednak ono nigdy nie jest przyjemne, choć tak bardzo potrzebne.
"-Twojego losu? Los to coś, co wyciągasz jak słomkę. To szansa. Ty nie skorzystałeś z szansy. Ty swój los celowo wybrałeś. Jeżeli jesteś z niego niezadowolony, możesz to zmienić."
Styl pisania Jennifer Echols charakteryzuje się lekkością i prawdziwością, bez przesadnych uniesień czy słodzenia. Nie łatwo znaleźć banalne zdania czy nieumiejętnie poprowadzone dialogi. Tak samo dobrze zostali wykreowani bohaterowie książki, którzy są zwykłymi, normalnymi ludźmi, posiadającymi własne demony chcące utrudnić im życie.
Książka zachwyciła mnie swoją aurą pełną tajemniczości, normalności i trudnej przeszłości. Piękna opowieść o dwojgu ludzi, którzy walczą z życiem i ze sobą nawzajem. O miłości, która rodzi się w tak nietypowych okolicznościach, zupełnie niespodziewanie. Czyta się z wielką przyjemnością, chwilami we łzach, chwilami z uśmiechem na ustach, ale zawsze z ogromną ciekawością. Myślę, że to książka dla każdego. W szczególności dla osób, które uwielbiają historie o rodzącej się miłości pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy kompletnie do siebie nie pasują. Jennifer Echols potrafiła ubrać tę książkę w emocje, które towarzyszą od samego początku książki, do samego końca. 
Historia Meg wzrusza, porusza i nakłania do refleksji. Jestem mile zaskoczona tą książką i już wiem, że kolejne dzieła Jennifer będę chciała przeczytać. Polubiłam jej styl, język i historie, które spisuje - oby pisała ich, jak najwięcej. 
"Wpędzałabyś mnie w kłopoty, a ja trzymałabym Cię z dala od nich. Byłoby super."

Autor: Jennifer Echols / Oryginalny tytuł: Going too far / Seria: - (książka w jednym tomie) / Wydawnictwo: Jaguar - opis / Data wydania: październik 2012 / Data wydania oryg.: marzec 2009 / Liczba stron: 295

Recenzja pochodzi z mojego poprzedniego bloga i została napisana pod koniec 2012 roku. Wtedy też pisałam, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością Jennifer Echols. Na dziś dzień przeczytałam już kolejne dwie jej książki i nadal jestem nią zachwycona. Nie obiecuję, ale postaram się zebrać w sobie i napisać recenzje dwóch pozostałych jej książek z tej kolorowej serii . :) Mimo wszystko Dziewczynę, która chciała zbyt wiele cenię sobie najbardziej. 

XOXO

* recenzja z bloga: przystanek-ksiazka.bloog.pl

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam historie, w których dwoje bohaterów niby nie pasujących do siebie robią wszystko by ze sobą być. Mam nadzieje, że będzie mi dane przeczytać książki Pani Echols. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie. :) Bo nie ma nic ciekawego w bohaterach, którzy są tacy sami i niczym nas nie zaskakują :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię tą książkę i mam zamiar sięgnąć po kolejne dzieła pani Echols.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już przeczytałam Love story i Uratuj mnie i obie bardzo mi się podobały. Postaram się w ciągu kilku najbliższych dni napisać troszkę o nich :)

      Usuń
  3. Widziałam już tę książkę na wielu blogach, więc prędzej czy później zachęcona pozytywnymi recenzjami sięgnę po powieść Pani Echols :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, bo jej książki są takie naturalne i prawdziwe.

      Usuń
  4. chętnie przeczytam, lubię tego typu książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bardzo przyjemna. :) Czyta się ją z niesamowitą przyjemnością. :)

      Usuń
  5. Chętnie zapoznam się z książkami tej autorki, słyszałam dużo pozytywów na ich temat. : )

    PS Obserwuję i zapraszam do mnie w wolnej chwili.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć o stylu tejże autorki złe słowo. A może to tylko ja nie potrafię.:) Nie wiem. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.