Całkowicie subiektywna, czyli 10 najlepszych książek 2014 roku według Mosley



Oraz krótka lista najgorszych. 

Nastał koniec roku, więc czas na małe podsumowania. Dziś 10 książek przeczytanych w roku 2014, które uważam za najlepsze. 

Gdy usiadłam do robienia tego posta, zaczęłam zastanawiać się, które książki wybrać. I nie miałam z tym żadnego problemu. Pisałam po kolei te, których tytuły od razu przyszły mi do głowy, gdy pomyślałam, która historia podobała mi się w szczególności. I tak o to powstała poniższa lista. Wybrałam te książki, bo miały intrygującą historię i okazały się niezapomniane.

10 najlepszych książek 2014 roku:

1. Dziesięć płytkich oddechów - link do recenzji - świetna książka, wiele emocji, niespodziewane rozwiązanie. Najlepsza w tym roku. Przeczytałam, również drugą część, czyli "Jedno małe kłamstwo" i okazała się bardzo dobra. Czekam z niecierpliwością na kolejną część, która już w lutym. 
2. Morze spokoju - druga najlepsza książka w tym roku; gdyby DPO się u nas nie ukazało to MS byłoby najlepszą; niesamowita książka, która wzruszyła mnie do łez i doprowadziła do dziwnego stanu odrętwienia; aż mam ochotę jeszcze raz ją przeczytać.
3. Hopeless - jest podium; świetna, świetna, po prostu świetna; przeczytałam już "Losing Hope" (recenzja na dniach) i choć wiedziałam, jak to się skończy,  nie chciałam przestać jej czytać.
4. Rywalki - wszystkie trzy części są genialne, ale to jedynkę uwielbiam najbardziej. 
5. Black Ice - link do recenzji - thriller młodzieżowy, który wywołuję gęsią skórkę; uwielbiam.
6. Nigdy nie gasną - link do recenzji NNG i MU - obie części świetne, ale dwójkę uważam za lepszą z jednego powodu: dzieje się tam niesamowicie dużo rzeczy.
7. Piękna katastrofa - oj tak, ta książka jest genialna; dwoje ludzie, którzy docierają się i docierają i mają z tym wielkie problemy; 
8. Coś do ukrycia - dwójka lepsza od "Coś do stracenia", bo mniej komediowa, za to bardziej emocjonalna;
9. Tylko Ty - link do recenzji - emocje, emocje i jeszcze raz emocje; kocham takie książki.
10. Pułapka uczuć - dwoje ludzi, miłość i tragedie; smutna, ale bardzo dobra.



Oczywiście w podsumowaniu nie może zabraknąć i tych najgorszych, bo i takie się zdarzały. Na szczęście rok 2014 okazał się lepszy, niż 2013. Trafiłam na naprawdę mało kiepskich książek. Oby i w następnym tak samo. ;)

4 najgorsze książki 2014 roku: 

1. Obsydian - okropne, nudne, banalne i mam wrażenie, że porządnie "splagiatowane", nie dało się tego czytać. 
2. Pakt złodziejki - och ta książka to był koszmar, zero emocji, zero czegokolwiek, chciałabym o niej zapomnieć, oj bardzo.
3. Polowanie - link do recenzji - niby okej, ale średnia książka, znalazła się w tym zestawieniu, bo nie było od niej gorszej;
4. Wierna - znalazła się tu tylko i wyłącznie ze względu na zakończenie. Nie, nie i jeszcze raz nie. 



A jakie są Wasze typy?

(źródło zdjęcia głównego: link)


19 komentarzy:

  1. Rywalki były przyjemną lekturą, lecz chyba sobie odpuszczę kontynuację. Nic nadzwyczajnego, ot zwyczajna książka jak większość. Dziwi mnie szum wokół niej, lecz chyba po prostu wyrastam z tego typu historii. Zresztą coraz to nowsze części mnie przerażają!
    Co do Wiernej się zgodzę! Najgorsza część trylogii. Mam wrażenie, że pani Roth nie poradziła sobie z podziałem na narracje dla Tris i Tobiasa. A zakończenie było... wymuszone? Niepotrzebne? Bezsensowne? Nie uroniłam nawet łzy mimo licznych uprzedzeń.
    Hopeless było nadzwyczajne, a Losing Hope po prostu nieziemskie! *o* Z chęcią sięgnę po inne książki tej autorki. Kusisz mnie Pułapką uczuć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie czytałam gorszego zakończenia, niż to z "Wiernej". Ja byłam naprawdę porządnie zła zaraz po jej skończeniu. Pani Roth "genialnie" popsuła całą trylogię. Kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć tego jej pomysłu.
      Ja też bym chciała by było u nas, jak najwięcej książek pani Hoover. Babka genialnie pisze. ;)

      Usuń
  2. Ojej, u mnie pierwsze trzy tytuły z twojej listy nie osiągnęły wysokich ocen - przeczytałam, pamiętam, ale nie dlatego, że mi się spodobały - pamiętam raczej, czemu nie mogłam ich polubić. Podobnie z "Piękną katastrofą" i "Coś do ukrycia" - ale to kwestia tego gatunku, dla mnie z New Adult mało co pasuje (choć to moja kategoria wiekowa). "Rywalki" to zdecydowanie najlepszy tom z dotychczasowych, zobaczymy jaka będzie tak czwórka ;) "Nigdy nie gasną" także bardzo, ale to bardzo miło wspominam ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to już od dawna wiem, że mamy zupełnie inny gust. Zaledwie kilka razy podobało nam się to samo. Mnie osobiście New Adult bardzo przypasowało. I sama byłam tym zdziwiona :)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek , ale większość ( jeśli nie wszystkie) mam w planach :) Także sama się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dużo tracisz. Zabieraj się za nie. ;)

      Usuń
  4. Na pierwszym miejscu, z Twojej listy, umieściłabym "Morze spokoju", piękna powieść, później "Tylko Ty" oraz "Coś do ukrycia". Czterech książek w ogóle nie czytałam, a "Hopeless" i "Pułapka uczuć" to średnie powieści, dość przewidywalne. Natomiast "Piękna katastrofa" to istotnie katastrofa, ale tragiczna, nie piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie raz widziałam takie porównanie "Pięknej katastrofy". Mnie osobiście książka bardzo się spodobała. Ale mojej siostrze już nie. Widać, że co gust to inna opinia. I dobrze. :D

      Usuń
  5. Świetne książki wybrałaś! Zgodzę się z tobą tylko książkę "HOPELESS" dałabym na I miejsce. Była fenomenalna.
    Również nieźle dobrałaś okładki. Większość to dominacja błękitu i szarości.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam przy składaniu. I wyszło mi to zupełnie przypadkowo. :D

      Usuń
  6. Kilka książek z Twojej listy najlepszych pozycji, mam zamiar przeczytać. Z tego drugiego zestawienia bardzo chcę poznać "Obsydiana".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie "Obsydian" bardzo, ale to bardzo rozczarował. Oby chociaż Tobie się spodobał. Daj znać. :)

      Usuń
  7. Duuuuuużo NA widzę :D
    W moim zestawieniu prawie znalazły się Oddechy i Morze Spokoju, ale zostały pobite :) Kocham Piękną Katastrofę, to jedne z pierwszych NA jakie przeczytałam kilka lat temu - cudo. Rywalki były dla mnie średniakiem.
    Mam nadzieję, że mi Obsydian spodoba się bardziej, bo mam go w planach. Jeszcze więcej perełek w 2015!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo, aż sama się zdziwiłam, ale może niepotrzebnie, bo to głównie po ten gatunek sięgałam w tamtym roku. Jakoś bardzo mi przypasował. Jest lepszy, niż Young Adult, gdzie dziewczyny wzdychają przez całą książkę do chłopaka i nic się nie dzieje. ;)

      Usuń
    2. Też lubię NA, szybko się czyta, od czasu do czasu przyjemnie :)

      Usuń
  8. Mam pytanie ;) czy czytasz fantastykę? Jeśli nie to zapewniam że to świetny gatunek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam i lubię, ale chyba rzeczywiście nie sięgam po ten gatunek zbyt często. :)

      Usuń
  9. Wiele książek znajduje się też na mojej liście najlepszych. PK właśnie czyta moja Mama, ja mam nadzieję zabrać się za nią w następnej kolejności. Zapomniałam umieścić na swojej liście "Coś do ukrycia"!
    Skąd masz ten cudny plakat z tyłu? Z kina, księgarni? Jakiego lub jakiej? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PK jest naprawdę dobrą książką. :D
      Plakat wygrałam w konkursie gdzieś na Facebook'u. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.