Mroczne umysły - Alexandra Bracken



Jak rozpoznać, czy twoje dziecko znajduje się w grupie ryzyka?

1. Z dnia na dzień staje się coraz bardziej posępne, wycofane i/lub traci zainteresowanie ulubionymi zajęciami.
2. Zaczyna mieć trudności w koncentracji lub nadmiernie skupia się na poszczególnych czynnościach, przez co traci poczucie czasu i/lub zaniedbuje siebie i innych.
3. Ma halucynacje, nudności, przewlekłe migreny, problemy z pamięcią i/lub zaburzenia przytomności.
4. Twojemu dziecku coraz częściej zdarzają się ataki agresji, gwałtowne zachowanie lub akty samookaleczenia (na jego ciele pojawiają się oparzenia, siniaki i rany cięte niewiadomego pochodzenia).
5. Zachowanie lub umiejętności Twojego dziecka są niezrozumiałe, niebezpieczne i narażają Ciebie oraz innych na fizyczne niebezpieczeństwo. 

Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób wysyła do rodziców ulotki z takimi właśnie pięcioma symptomami, by mogli oni stwierdzić, czy ich dziecko jest zagrożone OMNI - tajemniczą chorobą pustoszącą Amerykę (która swoją drogą przechodzi poważny kryzys ekonomiczno-gospodarczy), na którą zapadają dzieci. OMNI, czyli ostra młodzieńcza neurodegeneracja idiopatyczna sprawia, że duża liczna dzieci umiera, a reszta, której udało się przetrwać, pomimo choroby, zaczyna wykazywać nadnaturalne zdolności. Wobec takiego kryzysu władze amerykańskie postanawiają opracować specjalne programy w celu zapanowania nad zaistniałą sytuacją. Według nich najlepszym na to sposobem jest zebranie dzieci, które wykazują symptomy choroby, w specjalnym ośrodku, gdzie mogłyby przechodzić rehabilitację. Pod całą tą opiekuńczą i troskliwą łatką znajduje się prawdziwy cel programu - obozy dla nieletnich. Czyżby strach ogarniał dorosłych? 

„Nie, oni nie lękali się o dzieci, które mogły umrzeć. Nie martwili się pustką, którą miały po sobie pozostawić. Oni bali się nas – tych, którzy przeżyli.”
W "ośrodkach rehabilitacyjnych" dzieci dzielone są według kolorów, które oznaczają ich zdolności. Wobec tego mamy Zielonych, Niebieskich, Żółtych, Pomarańczowych i Czerwonych - są to tak zwane mroczne umysły. Nie da się nad nimi łatwo zapanować. Szczególne nad ostatnimi trzema, którzy w obozach często wszczynali bunty i próbowali ratować się ucieczką. W obozie w Thurmond, do którego trafiła Ruby, mając dziesięć lat, już ich nie ma. Za to Ruby, która przeżyła w nim pięć lat, nadal udaje Zieloną, mimo, iż jest prawdopodobnie ostatnią z Pomarańczowych - potrafiących wpływać na umysł innych. Jednak władze z każdym dniem starają się wyłapać ostatnie jednostki, które mogą wnikać do głów innych ludzi. Ruby zostaje zdemaskowana, lecz ma szansę wyzwolić się z obozu i zacząć nowe życie z dala od miejsca, w którym widziała tylko śmierć, brutalność i przeżywała ogromne cierpienie. 
„To prawda, że często nie można odzyskać tego, co się kiedyś miało, ale można zamknąć ten rozdział i zacząć od nowa.”
Pobyt Ruby w obozie, mimo iż trwa pięć lat, w książce opisany jest bardzo zwięźle. Ukazane są tylko najważniejsze fakty i nic po za tym (choć nie uważam, że byłoby to jakoś szczególnie potrzebne czy istotne). Akcja przeskakuje zaraz za mury ośrodka, gdzie dziewczyna będzie zmuszona do kolejnej ucieczki i ukrywania swojej prawdziwej przynależności. Ale tam poznaje Zu, Liam'a i Pulpeta, którzy nadali tej historii prawdziwego blasku i dali jej drugi oddech. Niezwykle przyjemnie było poznać nowych bohaterów, którzy co chwilę mnie zaskakiwali. A ich podróż w jedno wyznaczone miejsce naznaczona była duża ilością przeszkód i przygód - i to nie tych przyjemnych, znacznie bardziej przerażających. A później poznajemy jeszcze kogoś, kogo zupełnie trudno rozgryźć. A poza tym Ruby - ta dziewczyna ma przerażającą moc. Tylko czekałam na moment, aż się podda lub zrobi coś kompletnie nieodwracalnego. Nie wyobrażam sobie życia z tak straszną zdolnością. 
„Chciałabym wiedzieć, co zrobić, by móc przebywać z ludźmi, których kocham, nie obawiając się, że wymażę im siebie z pamięci.”
Dla mnie Mroczne umysły to strzał w dziesiątkę. Mimo, iż książkę przeczytałam jakiś czas temu (a dopiero teraz znalazłam chwilę by napisać recenzję), nadal pamiętam ją doskonale i starałam się zrobić wszystko, by nie zdradzić jej ważnych i kluczowym momentów. Jedyne może, czego chciałabym się dowiedzieć to w jaki sposób Ameryka stała się taka, a nie inna - ale to może w dalszych częściach. Motyw choroby OMNI jest interesujący, a zdolności dzieciaków intrygujące. Naprawdę nieźle się przy tej książce bawiłam. Spodobali mi się bohaterowie, w szczególności Liam, którzy zostali świetnie wykreowani. Wiele w tej książce jest dobrych rzeczy: treść, akcja, napięcie, strach, miłostki i zakończenie. A świat, jaki wykreowała autorka rzeczywiście może przerażać - dzieci walczą o przetrwanie w brutalnej rzeczywistości, w której to dorośli chcą ich zniszczyć. Nie będę narzekać na tę książkę, bo nie widzę ku temu powodu. Nie nudziłam się przy niej, a to chyba w tym najważniejsze. Mogę dodać, że z pewnością do niej wrócę i z wielką chęcią poznam dalsze losy bohaterów. Jak bym miała w tej chwili drugą część, pewnie nie pisałabym teraz tej recenzji. Czyż to nie wystarczająca rekomendacja? :)

    


W 2014 roku w USA spodziewana jest publikacja już 3 części Mrocznych umysłów. A my cierpliwie czekajmy na dwójkę, bo warto. :)


Tytuł oryginału: The Darkest Mind / Seria: Mroczne umysły (#1) / Wydawnictwo: Otwarte - opis
Data wyd.: 04.2014 (PL), 12.2012 (USA) / Liczba stron: 456

XOXO

1 komentarz:

  1. Chętnie bym przeczytała tę książkę. Zaciekawiłaś mnie! <3
    Pozdrawiam serdecznie :*:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.