'Roza, Roza, moja Roza': ekranizacja Akademii Wampirów

Kocham Akademię Wampirów. Dla mnie to jedna z najlepszych serii o wampirach ze względu na fabułę, akcję i świetnie wykreowanych bohaterów. Ani Rose ani Dymitra nie da się nie pokochać! 
 
AKTUALIZACJA (LUTY 2016)


⬇⬇⬇
Z racji tego, iż ten tekst jest jednym z najpopularniejszych postanowiłam jeszcze raz mu się przyjrzeć. I wcale mi się on nie spodobał. Naprawdę nie sądziłam, że miałam właśnie takie odczucia po obejrzeniu tego filmu. Przyznam się, że oglądałam go drugi raz i cóż... za tym drugim razem moje odczucia były z goła odmienne. Dlatego też chciałabym abyście ten tekst traktowali jako opinię dziewczyny kompletnie zakochanej w Dymitrze, bo mam wrażenie, że to osoba Danilii/Dymitra tak wpłynęła na moją bardzo dobrą ocenę tego filmu. A powinna być znacznie niższa. Przynajmniej teraz tak sądzę, bo przyznajmy szczerze: film to katastrofa. Zaznaczam tylko, że nic w tekście nie zmieniałam, choć najchętniej bym go usunęła, ale cóż... trzeba mieć do siebie dystans (#pleasedontjudgeme). ;)
⬆⬆⬆

Pierwsze cztery części kupiłam na pierwszym roku studiów, czyli w 2011 roku (na wiosnę, jeśli dobrze pamiętam). Przeczytałam od razu. Później czekałam na następnie części i gdy je kupowałam, zabierałam się za czytanie od początku. Mogłabym powiedzieć, że znam całość na pamięć, ale sądzę, że dużo szczegółów już pozapominałam, tym bardziej, że ostatnią część czytałam z ponad półtora roku temu (więc zapomnieć można). Jednak nie da się zapomnieć całkowicie o tej serii. Dlaczego? Sama do końca nie wiem. Myślę, że składa się na to wiele czynników, jak cała historia i treść i bohaterowie, których darzę prawdziwą miłością. Ja osobiście uwielbiam AW za Rose i Dymitra. Pokochałam ich od pierwszej części i do końca trzymałam za nich kciuki. Nie będę tu owijać w bawełnę - ich historia miłosna jest dla mnie najlepsza ze wszystkich, jakie do tej pory poznałam. Kto mnie zna, wie że Dymitra darzę szczególnym uczuciem (tak P. właśnie ty wiesz :D), takim którego nic nie zniszczy.

A Rose? Uwielbiam ją za charakter, osobowość i poczucie humoru. Sama w głowie ułożyłam sobie ich obraz i gdy dowiedziałam się o ekranizacji z jednej strony byłam wniebowzięta, ale z drugiej przerażona. Wniebowzięta to wiadomo dlaczego, a przerażona, bo bałam się, że z mojej wizji zostaną szczątki i nic więcej. Zawsze jest tak z ekranizacjami, że nie wiadomo czego się spodziewać. Albo będzie dobrze albo źle. Pół na pół. Czekałam na obsadę. Niezbyt interesowali mnie wszyscy poza czwórką, czyli Rose, Dymitr, Lissa i Christian. Dobra nie będę ukrywać, najbardziej była ciekawa, kto zagra Dymitra. Gdy poszła plotka, że Ben Barnes może go zagrać, myślałam, że umrę ze szczęścia. Niestety tak się nie stało i od tamtej pory byłam na nie, w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi postaci Dymitra. I w końcu okazało się, że zagra go Danila Kozlovsky. Ukrywać nie będę, mimo iż przystojny, nie byłam do niego przekonana (niby, jak mogłam być skoro przez dłuższy czas wierzyłam, że Ben zostanie moim kochanym Dymitrem). Tak, więc moje nastawienie względem filmu nieco się zmieniło.

A wtedy pojawił się pierwszy zwiastun. I lekki szok, bo z wampirów zrobili komedyjkę dla nastolatek. Nie mogłam go po prostu przeboleć. Oglądałam kilka razy i za każdym razem podnosił się mój poziom wściekłości. Nie, nie i jeszcze raz nie. Wobec tego już tak bardzo filmu nie oczekiwałam. Tym bardziej, gdy dowiedziałam się, że premiera w Polsce będzie miała miejsce półtora miesiąca po amerykańskiej. Byłam przekonana, że obejrzę film w internecie, jak tylko uda się go znaleźć. Ale wtedy pojawił się kolejny zwiastun i dużo zaskoczenie, bo było zdecydowanie lepiej - bez żenującej komedyjki. Miesiące oczekiwania w końcu dobiegły końca. Wczoraj byłam w kinie. I wyszłam zadowolona, aż za bardzo. Ale to głównie z powodu Dymitra. :D

Film zaczął się od snu Lissy dotyczącego wypadku. Mocne wejście nie ma co. Niecałą chwilę później pojawiły się kły za którymi niezbyt przepadam, bo wyglądają przedziwnie, ale nic z tym zrobić nie mogę. No i w końcu ucieczka i któż idzie na tle ognia w czarnej pelerynie? Dymitr!

Następnie mamy powrót do Akademii św. Władymira.

Dalej leci, jak w książce, choć są zmiany. Nie będę ich wymieniać, bo to nie ma sensu. Tym bardziej, że - jak wspominałam wcześniej - nie pamiętam książki doskonale, więc może nawet nie wyłapałam wszystkich zmian. Ale czy to ważne, gdy na ekranie ma się genialną Zoey Deutch w roli Rose, która wymiatała niemalże w każdym zdaniu. Zachwyciłam się nią (mimo, że i tak bardzo ją lubiłam jako aktorkę), bo genialnie odegrała Rose - zachowanie, gesty, mimika twarzy i cięty język - nie będę na nią narzekać, bo nie spodziewałam się, że ktoś może odegrać Rose Hathaway. :)

No i oczywiście Dymitr. Naprawdę nie sądziłam, że ktokolwiek i kiedykolwiek przekona mnie do filmowego Bielikowa. Ale wczoraj zrobił do sam Danila, który ma przecudny głos i boski uśmiech. Nie wiem czy zagrał dobrze czy źle, ale mnie przekonał. Naprawdę nie sądziłam, że polubię Danilę w roli jedynego na tym świecie Dymitra, ale tak się stało. Być może zero we mnie obiektywizmu i eksperckiego oka - zdecydowanie tak - ale ja jestem zadowolona, a nawet bardziej. Nadal szczerzę zęby na wspomnienie "Roza. Roza. Moja Roza".

Ja jestem zadowolona z filmu. Pewnie znalazłyby się jakieś minusy, wady i tak dalej, ale ja nie mam zamiaru ich szukać. Świetnie się bawiłam i za szybko minął mi czas. Były takie sceny, że śmiałam się głośno, jak próby powalenia Dymitra przez Rose, ale też i takie, które mnie wystraszyły. Zadziwiła mnie szczególnie ostatnia scena, bo to wygląda tak, jakby druga część filmu miałaby być kręcona na podstawie "Pocałunku cienia". OMG mam nadzieję, że nakręcą kolejne części - chcę, chcę, chcę. Bo Dymitr, bo Rose, bo tak. :D

Jeśli ktoś pamięta pierwszy zwiastun AW i nie oglądał kolejnych, niech wie, że był on zaprzeczeniem tego co dzieje się w filmie. Jasne są sceny humorystyczne, ale film nie jest komedią - a tak można było uważać, po tym pierwszym zwiastunie. Na szczęście nie jest komedią. Świetne były sceny z wykorzystywaniem żywiołów. Podobało mi się ukazanie więzi Rose i Lissy, gdy zmieniały jej się oczy. Zdecydowanie boskie były sceny Rose i Dymitra - szczególnie ta końcowa (ach...).

Dla mnie to było ponad 100 minut dobrej rozrywki i kompletnie nie spodziewałam się, że wyjdę z kina w tak dobrym nastroju. Nie wiem, może to tylko ja, może to Danila przesłonił mi cały obraz filmu, ale chcę go jeszcze raz obejrzeć. Zachciało mi się już w chwili, gdy zobaczyłam końcowe napisy. Czy to coś znaczy? Dla tych co oglądali i im się nie podobało, może oznaczać, że zwariowałam albo mam beznadziejny gust, ale co mi tam. Ja się dobrze bawiłam. I chcę kolejnych części. Akademia Wampirów to jedna z tych niewielu ekranizacji, która przypadła mi do gustu. I bardzo się z tego cieszę. :)

Wiecie kiedy ekranizacja jest dobra? Po pierwsze wtedy, gdy wychodzi się z kina i chce się obejrzeć film jeszcze raz, a po drugie wtedy, gdy ma się ochotę przeczytać całą serię po raz kolejny (czwarty w moim przypadku). U mnie występuje i to i to. :)

18 komentarzy:

  1. Dimka, Dimka, Dimka! ;D mówiłam Ci, że Danila wraz z Zoey dadzą czadu :D no i masz! boski film mimo naszych wcześniejszych obaw ;) Oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że będziesz pierwsza. :D Coś ci zaraz prześlę na maila. :D

      Usuń
  2. Pierwszy tom serii czytałam wieki temu i... na nim skończyła się moja przygoda z serią. Dlaczego? A no nie wiem. Natomiast doskonale pamiętam, że byłam absolutnie zakochana w Dymitrze. Jestem ogromnie ciekawa ekranizacji i na pewno ją obejrzę, niemniej jednak najpierw odświeżę sobie nieco fabułę tomu pierwszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to czytaj dalej, nie zawiedziesz się - jedna z najlepszych serii, jaką miałam okazję czytać. :)

      Usuń
  3. NIe wiem czemu,ale ten film jak dla mnie jest jakiś taki oklepany.Tak jakby chcieli zrobić kolejny film, na skalę Zmierzchu. Oczywiście obejrzę go, aczkolwiek mam jakoś tak mieszane uczucia do niego ;)
    Widać, że będzie w nim dawka humoru, i takie nowoczesne wampirki w akacji xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Zmierzch a AW to zupełnie dwa różne filmy i historie. Nie porównałabym ich ze sobą, bo mają zupełnie różną atmosferę, bohaterów i akcję. Jeśli chodzi o film - nie o książkę - to AW jest o niebo lepsze od Zmierzchu.

      Usuń
  4. Jedni chwalą, drudzy ganią... Znaczy, że trzeba przekonać się na własnej skórze, jak to jest z AW ;) Książkową serię uwielbiam i mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak jest. Różni ludzie, różne gusta, różne odczucia i to jest właśnie piękne. Bo co to byłby za świat, gdyby wszystkim się wszystko podobało - byłby nudny :D A poza tym ja uważam, że nie ma co się kierować zdaniem innych, tylko trzeba sprawdzić samemu. :)

      Usuń
  5. No a ja jeszcze nie czytałam, wstyd! ;p
    Muszę jak najszybciej zdobyć pierwszy tom, w końcu coś w tym musi być, że tak chwalisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałaś?! Po prostu wstyd. :D:D AW jest boska i zawsze ją będę chwalić. :)

      Usuń
  6. Książkę czytałam dość dawno temu i chyba muszę sobie odświeżyć ze względu na film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przed ekranizacją też zamierzałam przeczytać, ale nie było czasu. Ale w sumie nie było to dla mnie wielkim problemem podczas oglądania.

      Usuń
  7. czy 2 część też będzie zekranizowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na tę chwilę jeszcze nie ma oficjalnej informacji czy będzie czy też nie. Ale znacznie więcej można znaleźć wiadomości, iż dwójka nie będzie filmowana. Ale nie jest to oficjalna informacja, więc jakaś nadzieja dla fanów jeszcze jest ;)

      Usuń
  8. ciekawe czy będzie 2 część mimo że 1 im trochę nie wyszła jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na tę porę, to nie będzie drugiej części. Była nawet specjalna akcja, której celem było zebranie pieniędzy na powstanie filmu, ale nie zostały one uzbierane w wystarczającej ilości.

      Usuń
  9. Film obejrzałam i szczerze mówiąc dzięki niemu postanowiłam przeczytać książkę. Muszę jak najszybciej zdobyć serię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomożecie? https://www.indiegogo.com/projects/frostbite-a-vampire-academy-film#/story

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.