Powrót bogini cz.1 i 2. W kręgu mocy Partholonu 2 - P.C. Cast*

Partholon, mityczna, pełna magii kraina, gdzie ludzie żyją zgodnie naturą i jej prawami, po ataku Fomorian (stworów niszczących dobro, spotkane na swojej drodze) powoli się odrodził. Wrócił spokój, bezpieczeństwo i poczucie niezachwianej harmonii, stanowiące dla tej krainy esencję istnienia. Shannon Parker, a więc Wybranka Bogini Epony, może w końcu, bez poczucia zaniedbania, zająć się swoim związkiem z przystojnym centaurem Clan Fintanem (Wielkim Szamanem), który po wielu dniach stania na straży porządku, powracającego ładu i odbudowy ważnych miejsc dla Partholonu, wraca do domu. Ale nie wszystko wygląda kwitnąco.
„Już od jakiegoś czasu miałam dziwne uczucie, że co jest nie tak. (…) Znów zawładnęło mną to przeczucie, niewątpliwie złe, od którego nie mogłam się uwolnić pewnie już od kilku tygodni.”

Shannon mimo, iż powinna odczuwać spokój, po wygranej bitwie, do której w znacznym stopniu się przyczyniła, po pewnym okresie czasu zaczyna doskwierać poczucie zagrożenia i ogólne rozstrojenie emocjonalne. Jej myśli głównie skupione są na niebezpieczeństwie okalającym jej ukochaną krainę, pomimo, iż nie ma ku temu przesłanek. Sama siebie przekonuje, iż wszystko dzieje się w jej głowie, a głównym winowajcom staje się jej zły nastrój, który stwarza obrazy i domysły mogące świadczyć o przyszłym, ukrytym zakłóceniu ładu w Partholonie.
„Trzeba mieć tylko oczy i uszy otwarte, być wyczulonym na wszystko, co podejrzane lub choćby dziwne, i będzie dobrze.”
Clan Fintan wraca i Shannon przestaje myśleć o swoich podejrzeniach, jednak nadal nie czuje się najlepiej. Mimo, iż stara się ukryć przed swoim mężem swój stan zdrowia, który z każdą kolejną godziną się nie zmienia, a dostarcza nowych, nieprzyjemnych wrażeń, to jednak jej się nie udaje. Shannon czuje się na tyle źle, iż potrzebuje lekarskiej pomocy Carolana (dworskiego medyka), który wyjaśnia przyczynę złego stanu zdrowia Wybranki. A ten staje się powodem to biesiadowania dla całego Partholonu. Wszystko w życiu Shannon zmierza ku szczęśliwemu zakończeniu (tak przynajmniej to wszystko wygląda – miłe złego początki) mimo, iż dolegliwości nadal ją atakują (czasem ze zdwojoną siłą).
„Patrzyłam ze strachem, jak zło przybiera realny kształt.”
Właśnie okazuje się, że jej zły nastrój nie miał tylko jednego dna (czyli te dolegliwości żołądkowe). Niebezpieczeństwo i poczucie niepokoju dręczące Shannon okazało się mieć solidne podstawy. Podczas małej wycieczki zdarza się coś dziwnego i doprowadza to do powrotu Shannon do normalnego świata (do Oklahomy), gdzie musi ponownie nauczyć w nim żyć, z dala od ukochanego męża, przyjaciółki i oddanych poddanych. A powrót do Partholonu może okazać się niemożliwy. Nie tylko ze względu na odradzające się siły prawdziwego zła, ale i nowe miłosne zauroczenie.
„Bliżej nieokreślone zło naprawdę mnie prześladuje.”
Powrót Bogini, czyli dalsza część historii o Shannon Parker rozpoczęta w Wybrance Bogini, skupia się w dużej mierze na próbie powrotu bohaterki do Partholonu. W międzyczasie dowiadujemy się znacznie więcej o samej Rhiannon i jej przeszłości, dzięki czemu możemy zrozumieć jej postępowanie i charakter. A co z Shannon? Ta jakoś musi sobie poradzić z powrotem do realnego świata, gdzie czeka ją wiele niespodzianek i zbiegów okoliczności, które sprowadzą na nią wiele przeróżnych emocji i uczuć. A do tego za wszelką cenę chce wrócić do krainy, gdzie odnalazła swoje miejsce na ziemi. Ale w tym będą chciały jej przeszkodzić ciemne moce, odradzające się w realnym świecie i pragnące zagłady. Wprowadzenie nowego bohatera i zawirowania w życiu uczuciowym Shannon, a także próby radzenia sobie z nową rzeczywistością w realnym świecie i poszukiwanie wyjścia z bardzo trudnej i skomplikowanej sytuacji to główne motywy Powrotu bogini. 
Powrót Bogini nie jest tak dobry, jak Wybranka Bogini. I to zarówno pod względem treści, jak i językowo oraz emocjonalne. Książka została podzielona na cztery księgi i dopiero ostatnia okazała się dobra. Wcześniejsze bardzo długo się ciągnęły, a brak w nich emocjonującej akcji, sprawił że nie bawiłam się przy niej tak dobrze. To, co podobało mi się w Wybrance Bogini, tu mocno mnie irytowało. I to nie tylko próby rozprowadzenia akcji, ale i język, który chwilami mocno drażnił (co za dużo to nie zdrowo, podobnie z nacechowanymi erotyką fragmentami). Momentami banalne dialogi albo opisy (zbyt dużo odwołań, które dekoncentrowały) nieniosące ważnej treści. Zbyt dużo przeciągania sytuacji, które nic nie wnosiły. Za to mamy dużo mrocznych scen, chwilami bardzo dosadnych w swoim przekazie (zdecydowanie powieść dla osób 18+). Mimo, że książka napisana jest podobnym stylem, nie jest lepsza od swojej poprzedniczki, która pod względem treści, akcji i emocji była bardzo dobra. Tu zdecydowanie tego wszystkiego zabrakło.


Autor: P.C. Cast / Tytuł oryginalny: Divine by choice / Seria: W kręgu mocy Partholonu (#2) / Wydawnictwo: Halequin - opis cz 1, cz. 2 / Data wydania w Polsce: kwiecień 2013 / Data wydania oryginału: 2006 / Liczba stron: cz. 1 -364, cz.2 - 380

Za możliwość przeczytania książek bardzo dziękuję wydawnictwu Harlequin/MIRA.

XOXO

*recenzja z przystanek-ksiazka.bloog.pl

6 komentarzy:

  1. Interesujący ten spadek formy. Może już się autorce nie chciało pisać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że przedobrzyła. To tak, jakby na siłę próbowała coś wymyślić, by napisać dużo. Nie wiem, zdecydowanie nie mogłam uchwycić nastroju tej książki.

      Usuń
  2. Mam mieszane uczucia, co do tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niektóre książki z tej serii są mniej udane niż inne. Szkoda.

      Usuń
  3. Nie lubię tej autorki, jej książki jak dla mnie są beznadziejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom Nocy rzeczywiście może zmęczyć. Co do pozostałych to...P.C. Cast jest dosyć specyficzną autorką, piszącą w specyficznym stylu.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.