W roku skorpiona - Isabell Pfeiffer*

Eleni wraz ze swoją matką mieszka w ubogiej wiosce (w nieokreślonym świecie). Gdy dziewczynka osiąga wiek 9 lat, jej mama umiera. Przygarnia ją wtedy do siebie się siostra jej matki, która posiada dużą rodzinę, więc wszyscy wiedzą co to bieda i głód. Gdy dziewczyna kończy 14 lat jej ciotka informuję ją o bliskim ślubie Eleni z miejscowym chłopem, dosyć starszym od niej. Jednak dziewczyna nie tego pragnie i decyduje się na desperacki krok, który ma ją uwolnić ją ze szponów nieciekawej przyszłości. Gdy w wiosce pojawia się Bertot, Eleni ucieka z nim w środku nocy. Ucieka by żyć inaczej. By być wolną. Jednak nie wie, że od tej pory wszystko się zmieni, całe jej życie nabierze zupełnie innego tempa i przyniesie jej wiele, nie zawsze dobrych, wspomnień. Bo rok Skorpiona wpłynie na wszystko. Eleni pozna tajemnice i sekrety, które były głęboko ukryte. Razem z Bertotem wędrują przez lasy i pola oraz niebezpieczne miejsca, gdzie żołnierze króla Skorpiona wściekle i zajadle szukają ludzi, by ich pojmać. Wtedy też dziewczyna bierze udział w wypadku, podczas którego traci włosy na głowie. Wpada w ognisko. A każdy kto nie ma włosów jej niewolnikiem w ich świecie. Musi ukrywać swoją łysinę. Jednak to nie jedyne jej zmartwienie, bo z dnia na dzień musi uczyć się zaufania do mężczyzny, z którym uciekła i do którego zaczyna czuć coś więcej. 
„Wiesz, Eleni, czasem mądrość musi być silniejsza niż odwaga.”
Ucieczka, niebezpieczeństwo i ciągłe przebywanie ze sobą bardzo ich do siebie zbliża. Eleni po trochu poznaje przeszłość Bertota. I gdy przybywają do Tikry wszystko powoli nabiera kolorów, co nie znaczy, że są bezpieczni. Bo Tikra i większość tej ziemi działa na własnych prawach, czyli na autorytarnym systemie władzy, który zabija każdego kto sprzeciwi się królowi, każdego kto złamie prawo. A gdy Bertot zostaje pojmany, Eleni musi radzić sobie sama. Na szczęście los jej dla niej łaskawy i dziewczynie udaje się wniknąć w świat Cyganów.
"Strach zasłania ci widok i sprawia, że twoje kroki są niepewne. Nie wolno ci dopuścić do tego, żeby strach tobą zawładnął."
Tu dowiaduje się, że ktoś chce by zabiła Skorpiona. Jednak Eleni za wszelką cenę chce uwolnić Bertota, który stał się dla niej bardzo ważną osobą. Pewnej nocy razem z przyjacielem Cyganem, zwanym Janoschem udaje się w podróż pełną niebezpieczeństw, gdzie jej życie będzie wisieć na włosku oraz będzie zmieniać się o 180 stopni. Czy uda jej się uwolnić Bertota? Czy pozna przeszłość swojej rodziny? Czy dowie się kim tak naprawdę jest? Czy uda jej się wyjść z tego cało? I najważniejsze, czy poradzi sobie w świecie, gdzie nie ma szans na miłość, przyjaźń i szczęście.
"Masz zadanie, Eleni, i chcę, żebyś je wypełniła. [...] Zabijesz Skorpiona. Po to się urodziłaś."
W roku skorpiona to książka o niecodziennej tematyce, jaką spotyka się w książkach, gdyż jest ona o cierpieniu, trudnych wyborach i początkowej fascynacji, a następnie nieufności i zazdrości do kogoś starszego. Nie ma w niej młodzieńczej miłości i towarzyszących jej emocjom i uczuciom. Nie ma w niej lekkości i zwyczajnych problemów. Znacznie więcej w niej bólu, żalu, złości, niezrozumienia i strachu. Nie jest to łatwa książka, którą pochłania się w kilka godzin i rozumie się ją w 100 procentach. Jednak jest w niej coś baśniowego, co sprawia, iż mimo pewnych braków i niedociągnięć, nadal się ją czyta i chce się poznać jej zakończenie, które swoją drogą jest dobrze skomponowane i rozegrane (trudno wcześniej domyślić się zakończenia).
W roku Skorpiona to dobra książka, która jest czymś innym, wśród wielu książek o podobnej sobie tematyce, w której główny motyw stanowi podróż. Jest książką, która pokazuje świat w sposób negatywny, gdzie ciągle trzeba walczyć, by przeżyć kolejny dzień. A każdy ma własne cele, niekonieczne zgodne z przyjętymi normami moralnymi. Akcja książki dopiero w dalszej części nabiera tempa, ale nie jest ono zbyt zawrotne. Podobnie z napięciem. Znacznie więcej jest tu współczucia do głównej bohaterki, która ma naprawdę niełatwe życie i to pewnie dlatego kibicuje się jej od pierwszych stron. Może książka nie jest totalnie wciągająca, fascynująca i intrygująca, to jednak nadal coś w niej jest. Może to tajemnice, może emocje albo wykreowany przez autorkę świat. Nie wiem.  Jednak dla kogoś kto lubi książki, w których ciągle coś się dzieje i wartka akcja towarzyszy od pierwszych jej stron, to ta książka raczej nie jest dla niego. 
"Życie nabiera wartości dopiero przez to, że istnieje coś, za co można je poświęcić."

Autor: Isabell Pfeiffer / Tytuł oryg.: Im Jahr des Skorpions / Seria: - (powieść w jednym tomie) / Wydawnictwo: Dreams - opis / Data wydania w Polsce: 07.2012 / Data wydania oryginału: 2011 / Liczba stron: 304

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Dreams.


XOXO


* recenzja z przystanek-ksiazka.bloog.pl

8 komentarzy:

  1. Pięknie dopasowałaś książkę (a raczej okładkę niemieckiej wersji) do tego co się dzieję teraz za naszymi oknami ;) Czyli piszesz, że ta książka jednak nie dla mnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomyślę jeszcze nad nią, lubię wartką akcję, ale czasami spokojniejsza lektura też przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem dla każdego co innego. :) Ja np. bardzo szybko się nudzę, jak przez dłuższy czas nic się nie dzieje i pewnie dlatego, właśnie tak oceniłam tę książkę.

      Usuń
  3. Wygląda na ciekawą :) Do złudzenia przypomina "Kwiat Pustyni" tylko sprawia wrażenie mniej dynamicznej, kto wie, może po ną sięgnę... :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie "mało dynamiczna" to to wyrażenie, które idealnie odwzorowuje tężę książkę. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.