Obowiązek. Krew. Honor. Władza.
Saeris Fane nie pragnie tego ostatniego. Nie chce, aby jej imię rozbrzmiewało na ustach poddanych, a jednak, gdy zostaje królową Dworu Krwi, szybko odkrywa, że żywot władczyni jej nie służy. Na jej barki spada ciężar nie do udźwignięcia.
W ojczystym mieście na pomoc czeka brat, jak również ludzie z trzeciego okręgu, ale… przemiana, która dała Saeris siłę, jednocześnie ją osłabia. Zrodzona w świecie dwóch palących słońc z pewnością zginie, jeżeli przejdzie przez sadzawkę z merkurium, by powrócić do domu. Pozostaje jej więc tylko jedno wyjście – musi posłać kogoś w swoim imieniu…
Kingfisher spod Wrót Ajun pokonał w życiu wiele armii i przetrwał wszystkie możliwe koszmary, ale wyprawa do Zilvaren w towarzystwie Carriona Swifta może doprowadzić do jego zguby. W wąskich uliczkach Srebrnego Miasta czyhają na nich ukryte niebezpieczeństwa. Odkrywanie tajemnic wiąże się z pokonywaniem zagrożeń. Fisher musi zapanować nad przemytnikiem i wypełnić misję, nim straci szansę na ponowne spotkanie z partnerką.
Nad Yvelię nadciąga mrok. Świat wraz z zamieszkującymi go przyjaciółmi stoi na skraju zagłady. Saeris i Fisher wskoczą w ogień i sulfurium, aby go ocalić.
Podobało mi się to. Och, jak mi się to podobało. I to nie tylko dlatego, że dostajemy tu dużo czasu z Kingfisherem (uwielbiam te rozdziały z jego perspektywy), ale głównie z powodu rozwoju świata. Bo Hart odkrywa przed nami coraz więcej, warstwa po warstwie, co tylko nakręca emocje i napięcie. I nadal jest tu mrocznie, niebezpiecznie i brutalnie. Do tego nie brakuje tu intryg, sekretów i niespodziewanych zwrotów akcji, a polityka nadal gra jedną z głównych ról. Ale mnóstwo roboty robią tu też postaci drugoplanowe. I tak, mam tu przede wszystkim na myśli Carriona. Jejuuu, czy to tylko ja bawię się tak wyśmienicie, gdy na scenę wkracza właśnie on? No i to zakończenie - powtarzałam ostatnie zdania kilka razy, bo nie wierzyłam w to co czytam! I jak tu teraz czekać na trzeci tom?!
Poszerzanie świata, świetna relacja romantyczna, rozwój postaci głównej bohaterki (która musi poradzić sobie z nieznanym jej ciężarem władzy, który dźwiga), humor, zwroty akcji, napięcie, interesujące postaci drugoplanowe, mnóstwo intryg, zakończenie z cliffhangrem, no i absolutny brak nudy, irytacji oraz momentów z przewracaniem oczami - takie romantasy to ja rozumiem i chcę czytać zawsze.
✍️Jednym zdaniem: Brimstone nie wie co to klątwa drugiego tomu i całe szczęście.
⭐Ocena: 4.5/5
📚Gatunek: fantastyka
📍Seria: Fae & Alchemy. Tom 2
👀Narracja: dwa punkty widzenia
🎂Wiek głównej bohaterki: 24+
🌶️Spicy sceny: tak
🔢Sugerowany wiek czytelnika: 18+
👉Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype


0 Komentarze