Matka świtu i śmierci (Wojna Straconych Serc #3) / Carissa Broadbent

Tisaanah i Maxantarius ponieśli druzgocącą porażkę i zostali rozdzieleni. Bohaterka za wszelką cenę stara się uwolnić Maxa z niewoli, nawet jeśli w tym samym czasie ludzie, na których jej zależy, coraz zacieklej walczą o wolność. W murach Ilyzath umysł Maxa stał się tylko cieniem dawnego siebie – skrywając jego przeszłość w mroku, a przyszłość pozostawiając na łasce okrutnej nowej królowej Ary.
Aefe, dzięki władcy, który przysięga zniszczyć dla niej całe cywilizacje, ponownie trafia na ziemie Feyów. Nawet jeśli upomina się o nią przeszłość, dziś jest już zupełnie inną osobą
Tisaanah, Max i Aefe zostają wrzuceni w sam środek katastrofy rozgrywającej się pomiędzy światem ludzi a krainą Feyów. Niezwykła magia, która ich łączy, stanowi klucz do zwycięstwa w tej wojnie… albo do zagłady.
Niestety moc żąda ofiary. Tisaanah może stanąć w obliczu wyboru pomiędzy miłością a obowiązkiem. Max nie odzyska przyszłości, nie mierząc się z tym, co kryje jego przeszłość. Aefe natomiast musi zdecydować, czy wrócić do tego, kim była, czy może postawić na tę, którą się stała.
Ich decyzje albo na zawsze zmienią ten świat… albo doprowadzą do jego upadku.

Trzy perspektywy (Tisannah, Max i Aefe - dzięki nim widzimy i rozumiemy więcej), dwie historie miłosne (ależ one łamią serce) i jeden cel (napięcie chwilami sięga zenitu) - Broadbent nie oszczędza ani swoich bohaterów ani czytelników w finale Wojny Straconych Serc. Wręcz przeciwnie. Mamy tu jeszcze więcej zwrotów akcji, intryg, niebezpieczeństw, krwawych scen i emocji, które nie pozwalają się oderwać. Jeju, ileż tu się dzieje!

Wojna Straconych Serc to trylogia, w której każdy kolejny tom jest lepszy od poprzedniego (a przecież już pierwszy zachwyca) i niesie ze sobą tak wiele świeżego powiewu w fantastyce. Bo Broadbent umie w historie miłosne w świecie pełnym konfliktów i walki o lepszą przyszłość.

Czy jestem usatysfakcjonowana zakończeniem? Zdecydowanie tak. I już tęsknię za bohaterami.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji czytać tej trylogii czy jakiekolwiek książki Broadbent, to ja wam gorąco je polecam. Bo Carissa zawsze sprawia, że czytanie romantasy jest tylko i wyłącznie przyjemnością. Nawet wtedy, gdy ledwo jesteś w stanie wytrzymać z wszechogarniającego napięcia i poczucia strachu o bohaterów.

✍️Jednym zdaniem: Absolutnie fantastyczny finał!

Ocena: 5/5

📚Gatunek: fantastyka

📍Seria: Wojna Straconych Serc. Tom 3

👀Narracja: trzy punkty widzenia

🎂Wiek głównych bohaterów: 20+

🌶️Spicy sceny: są, ale nie dużo

🔢Sugerowany wiek czytelnika: 18+

👉Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype

Prześlij komentarz

0 Komentarze