Wilczy Król (#1) / Lauren Palphreyman


Gdy księżniczka zostaje porwana przez alfę, zaostrza się konflikt między ludźmi a wilkołakami. Szybko pojawia się zakazane przyciąganie…
Księżniczka Aurora pragnie uciec z pałacu i uniknąć małżeństwa, które zostało dla niej zaaranżowane.
W noc poprzedzającą jej ślub odbywają się walki psów, podczas których schwytane wilkołaki są zmuszane, by walczyć dla rozrywki. Księżniczka ratuje życie młodego wilka, a to przyciąga uwagę potężnego alfy, który miał zabić chłopca. Wtedy wszystko się zmienia.
Gdy tej samej nocy alfa ucieka, porywa Aurorę i zabiera ją na dzikie tereny po północnej stronie granicy, gdzie niegdyś zwaśnione ze sobą wilkołacze klany zaczynają się jednoczyć. Według niego Aurora jest kluczem do zwyciężenia wojny z ludźmi.
Jednak z upływem czasu rozwija się wzajemne, zakazane przyciąganie. A gdy Aurora dowiaduje się, że nie wszystkie wilkołaki są złe, alfa odkrywa, że grozi jej niebezpieczeństwo nie tylko ze strony jego wrogów, lecz i tych, których postrzegał jako przyjaciół.
Po obu stronach są potwory, wojna między ludźmi a wilkołakami staje się coraz bardziej krwawa, tymczasem między księżniczką a wilkołakiem rodzi się niezaprzeczalna namiętność. Czy ich historia zakończy się miłością? Czy spotka ich tragedia? Czy Aurora kiedykolwiek wróci do domu? I czy ona w ogóle tego chce?

Do 300-tnej strony bawiłam się wyśmienicie i byłam bardzo zadowolona z tej książki, bo podobał mi się motyw niechęci do aranżowanego małżeństwa oraz porwania, jak i konfliktu między ludźmi a wilkołakami. No i ta ucieczka w odległe tereny, a także rozwijanie się relacji między Aurorą a Callumem. Do tego ta tajemniczość niektórych bohaterów (cześć Blake). Nie sądziłam, że aż tak wkręcę się w tę historię. Ale w pewnym momencie wydarzyły się dwie rzeczy, które spowodowały u mnie zgrzyt. Jedna to zachowanie głównego bohatera, które przeczyło temu, co mówił, a druga to skupienie się tylko i wyłącznie na relacji miłosnej. No i euforia troszkę zaczęła ze mnie wyciekać.

Żałuję, że autorka nie postawiła na wielowątkowość. Bo skupienie się tylko na wątku miłosnym w pewnym momencie robi się nudne. Szczególnie, jeśli bohaterowie kręcą się w kółko. A mi bardzo brakowało pogłębienia tego świata, wyjścia Aurory ze swojej komnaty, dowiedzenia się czegoś więcej o wilkołakach. Bo jest tu skromnie w informacje. No i przydałoby się trochę więcej akcji. I chemii między bohaterami.

Ta książka jest fajna, ale nie wolna od głupotek. W sumie lepiej by było, gdyby autorka nie sugerowała nam pewnych rzeczy, co chwilę. No i żałuję, że w pewnym momencie skupiamy się tutaj tylko i wyłącznie na wątku miłosnym. Taki potencjał. Ale może w drugiej części nam się to wszystko rozwinie. Bo i tak czekam na drugi tom.

✍️Jednym zdaniem: Genialnym romantasy to to nie jest, ale ma w sobie to coś, że jednak chce się wiedzieć, co dalej.

Ocena: 3.75/5

📚Gatunek: fantastyka

📍Seria: Wilczy Król. Tom 1

👀Narracja: jeden punkt widzenia

🎂Wiek głównej bohaterki: 18

🌶️Spicy sceny: tak

🔢Sugerowany wiek czytelnika: 18+

👉Współpraca reklamowa z wydawnictwem Hype

Prześlij komentarz

0 Komentarze