Pierwsza zapowiedź książki, ukazała się (prawdopodobnie, jeśli dobrze pamiętam) w sierpniu. Gdy zobaczyłam okładkę (po prostu fascynująca) i przeczytałam opis (wow) szybko skierowałam się na zagraniczne portale poświęcone książkom. I cóż tam ujrzałam? Na goodreads.com (apropos zapraszam was na tę stronę - dużo, dużo, dużo wiadomości o książkach), jak do tej pory ma ocenę 4.1 na 5 możliwych - musi być naprawdę dobra skoro, przekroczyła 4, rzadko która to robi :) Już mnie to cieszy i tym bardziej nie mogę się jej doczekać. Tak, więc cała szczęśliwa z mnóstwem opinii innych czytelników, czekałam na datę premiery. Długo czekać nie musiałam. Za dwa tygodnie książka już w sprzedaży. 

Czemu uznałam, iż książka jest dla mnie?

Pomijając okładkę oczywiście, która jest magiczna, opis sprawił, że momentalnie poczułam, iż ta powieść jest idealna dla mnie. Nie jestem do końca pewna, czy chodzi tu o charakterek głównej bohaterki (lubię zadziorne, skonfliktowane ze światem dziewczyny, które nieźle rozrabiają i nie są rozmiękłe), czy raczej o zawód jej wujka. Sądzę, że i to i to przyciągnęło mnie do tej książki. Jasne teraz opieram swoje zdanie tylko i wyłącznie na opisie i trailerze, więc skąd mogę wiedzieć, że mi się spodoba. Pamiętajcie, jednak, iż wiele wywnioskowałam z recenzji zagranicznych, z których można wiele się dowiedzieć (nawet, jeśli nie do końca rozumie się wszystkie słowa, ale z kontekstu wiele rzeczy można wyłapać). 

PEŁNE SARKASTYCZNEGO HUMORU IGRASZKI ZE ŚMIERCIĄ W RYTMIE PUNKROCKA

Żniwiarze. Hm...gdzie oni już byli? Na tę chwilę przychodzi ma na myśl jedna seria Kim Harrison, czyli trylogia o Madison Avery (Umarli czasu nie liczą, Strażniczka aniołów mroku, Nadejście aniołów mroku), która mocno przypadła mi do gustu. Tak porównując to główne bohaterki mogą być, jak dwie krople wody (prawie). Próbuję szukać innych tytułów, ale na ten moment nie jestem sobie w stanie więcej przypomnieć. Ale w każdym razie żniwiarze wydają się być intrygującym tematem. :)

Dobra wracam do Zgonu, bo przecież tu o tę książkę chodzi. Czyli właściwie o co?


scythes icon.jpgZe śmiercią jej do twarzy!
Lex ma 16 lat i sporo ostatnio nabroiła. Bezsilni rodzice wysyłają ją na wakacje do wujka na wieś. Lex nie jest zachwycona wizją spędzenia lata na farmie. Okazuje się jednak, że wujek nie jest tylko zwykłym farmerem, lecz mrocznym żniwiarzem i przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę.
Śmieszne i straszne!

Nabraliście już ochoty na na tę książkę? Jeśli jeszcze nie, to może przekona Was świetny trailer powieści Zgon.


A tu mała niespodzianka - fragment Zgonu

Co nieco o autorce:

Gina Damico wychowała się w Syracuse w stanie Nowy Jork. Zdobyła wykształcenie teatralne i socjologiczne. Zawsze fascynowała się tajemnicą morderstwa i zbrodni. Wykonywała różne zawody szukając dla siebie idealnej pracy. I znalazła. Zgon to jej debiutancka powieść, w której łączy zdobyte wykształcenie z zainteresowaniami. Mieszka pod Bostonem z mężem, dwoma kotami, psem i szafą pełną czarnych bluz. 

Zachęcam Was do odwiedzenia strony autorki: ginadamico.com


Bardzo jestem ciekawa, jakie będę miała wrażenia dotyczące tejże książki zaraz po jej przeczytaniu. Liczę na naprawdę dobrą historię i wartką akcję, a także ciekawych bohaterów.
 

Zgon jest pierwszą częścią trylogii, która w USA już została wydana w całości. Natomiast u nas pierwsza część już 31 października. 

XOXO

P.S. A tutaj link do trailera z polskimi napisami - trailer Zgonu.