Monument 14: Niebo w ogniu (#2) - Emmy Laybourne


Wszyscy pamiętamy, jak to się zaczęło. Zwyczajny poranek. Autobus. Podróż do szkoły. Grad. Wypadek. Schronienie w supermarkecie. Trzęsienie ziemi. Tsunami. Wybuch wulkanu. Potężne burze. Broń chemiczna. Śmiercionośna chmura. I grupa dzieciaków w różnym wieku (od maluchów do prawie dorosłych), odciętych od świata, ukrywających się w sklepie i zdanych tylko na siebie. W ciągu kilkunastu dni, gdy świat pochłaniał się w chaosie, dzieci musiały radzić sobie same i w ciągu tych dni przeżyły wiele trudnych godzin, które nie jednego by załamały. Widziały, jak wszystko na zewnątrz się zmienia, jak cały świat, który tak dobrze znały, staje się całkowicie obcych i przerażającym miejscem. Wiedziały, że bezpieczne są tylko w supermarkecie. Jednak i tam doszło do tragedii. Dwunastego dnia postanowili się rozdzielić. 
"Nie powinni byli wyjeżdżać i za każdym razem, gdy przypominałem sobie, że ich nie ma, szlag mnie trafiał."
W podróż autobusem do Denver - miejsce zbiórki i ewakuacji ocalałych, udają się dzieci najmniej narażone na skutki chemicznej chmury, której opary powodują obrażenia fizyczne i psychiczne. W tej grupie znajduje się Alex (brat Deana), który pragnie odnaleźć rodziców (tak, jak i pozostałe dzieci) i sprowadzić pomoc dla brata. Wie, jednak, iż podróż jest bardzo niebezpieczna, a pewność celu, jakim jest Denver, wcale nie jest stuprocentowa. Razem z innymi postanawiają, jednak zaryzykować. Dla siebie i dla przyjaciół, którzy pozostali w sklepie. A wśród nich jest Dean, Astrid i bliźniacy.  I od tej pory narracja książki prowadzona jest dwuosobowo. W pierwszej części narratorem był Dean, w drugiej dołącza do niego, jego młodszy brat Alex, który pokazuje nam świat po katastrofach.
"Byłem wolny i gotowy do walki. Nigdy nie czułem się tak ożywiony, tak silny i tak do szpiku kości fantastyczny."
W pierwszej części towarzyszyliśmy dzieciakom tylko podczas ich prób przeżycia w supermarkecie. W drugiej części widzimy już świat po zniszczeniach do jakich doszło na skutek tych wszelakich katastrof. Podróż do Denver ma na celu nie tylko dostanie się w bezpieczne miejsce, ale i sprowadzenie pomocy dla tych pozostałych w sklepie. Wydaje się, że dzieci z supermarketu to jedyni ocalali z pobliskich okolic, lecz niestety - dla nich, okazuje się, że nie są ostatnimi. I dopiero zaczyna się prawdziwa walka o przetrwanie. 
"...Narażają się na ataki i opóźnienia wywołane bliżej nieokreśloną liczbą potencjalnych przeszkód, takich jak: obłąkani z powodu chemikaliów mordercy, gangi, barykady i inne utrudnienia na drogach..."
Podczas czytania pierwszej części interesowało mnie to, jak dzieciaki poradzą sobie bez dorosłych i czekałam na ten kulminacyjny moment, który zmieni wszystko. Doczekałam się wtedy tego i było to naprawdę niezłe. Natomiast podczas poznawania dwójki tych punktów kulminacyjnych było mnóstwo (zasługa dwuosobowej narracji). Co chwilę coś się działo, co chwilę coś się zmieniało. Przez całą książkę byłam zaskakiwania i tylko czekałam, aż znowu pojawi się coś, co przeszkodzi tym dzieciakom w ich happy endzie. A to jedno niebezpieczeństwo, a to drugie za chwilę się pojawiło. Dosłownie co chwilę. Dzieciaki nie miały chwili spokoju. Jakże byłam dzięki temu szczęśliwa, bo uwielbiam takie historie. Przy tejże książce nie sposób się nudzić. Pamiętam, iż w mojej recenzji pierwszej części znalazło się życzenie, by druga część była mroczniejsza i bardziej przerażająca. Moje życzenie się spełniło. 
"Zasłużyliśmy na happy end. Wszyscy. I wierzę, że on kiedyś nastąpi. Tylko nie wiem kiedy."
Nie wiem, czemu u wielu osób istnieje przekonanie, iż drugie części trylogii zawsze są najgorsze. U mnie tak nie jest. Albo widocznie czytam takie książki, których drugie części często są znacznie lepsze, niż jedynki. Może mam szczęście? Może to dziwny mój gust? A może jeszcze coś innego, czego nie potrafię określić? W każdym razie, ja z drugimi częściami nie mam problemu. Czasem mam wrażenie, że dwójki są lepsze, niż jedynki, bo może cieszy mnie możliwość ponownego "przebywania" z bohaterami. Myślę, że coś w tym może być. To raczej trzecia i zarazem ostatnia część, sprawia, że mam jakiś niedosyt, który powoduje u mnie nie takie zakończenie, jakbym chciała albo pożegnanie się z bohaterami. Okay, koniec dygresji. "Niebo w ogniu" jest bardzo dobre. Pierwsza część przypadła mi do gustu (tutaj link do recenzji "Odcięci od świata") i przeczytałam ją w niezwykle szybkim tempie, ale dwójka spodobała mi się jeszcze bardziej. Myślę, że taką ocenę, a nie inną, spowodowało "wyjście" bohaterów na zewnątrz i podzielenie narracji pomiędzy braćmi. 

Nie jestem pewna czy zdawałam sobie z tego sprawę, podczas czytania pierwszej części, ale ta książka nie charakteryzuje się tylko postapokaliptyczną wizją świata i zbliżającym się końcem. To zdecydowanie coś więcej. Dla mnie to prawdziwa książka akcji. Przynajmniej takie mam odczucia po przeczytaniu drugiej części, w której co chwilę działo się coś niespodziewanego i zaskakującego. Kończyła się narracja jednego z braci przynosząc nowe wydarzenia i napiętą końcówkę, zaczynała narracja drugiego niosąc to samo i kończąc podobnie. Bardzo się cieszę, iż autorka spróbowała dwuosobowej narracji i "wyszła" z historią poza sklep, jednocześnie w nim zostając. To widzenie wydarzeń z dwóch stron sprawiło, iż lepiej poznaliśmy poszczególnych bohaterów i świat, ale i dało tejże historii drugi oddech. Aż jestem ogromnie ciekawa, co wydarzy się w trójce, gdyż zakończenie było świetne i mocno zaskakujące. Seria "Monument 14" jest zwyczajnie dobra. Och, co ja piszę - jest bardzo dobra. 



Ogromnie cieszy mnie myśl, iż zaraz będzie można poznać trzecią część historii. "Wściekły wiatr" już na początku października. A ja zastanawiam się czy bohaterom uda się szczęśliwie wykonać kolejne, bardzo niebezpieczne zadanie. 

XOXO

2 komentarze:

  1. Całość trylogii już przeczytana! I powiem Ci, że nie spodziewałam się, że będzie to aż tak dobra seria - tylko podobna do GONE, ale nie lepsza - a tymczasem Monument to jest właśnie powieść na miarę GONE i dla fanów tamtej serii :) Trudno wybrać, który tom jest najlepszy - w każdym się dużo dzieje, każdy jest na poziomie. Bardzo dobra lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę w końcu dorwać tę serię w swoje ręce :P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.