7 piosenek, które puszczam na okrągło. 
Po szale i małej obsesji na punkcie piosenek z filmów bollywoodzkich, powoli wracam do "normalności". Oczywiście nadal ich słucham, ale w ciągu ostatnich dni niemalże non stop lecą mi piosenki, które spodobały mi się od pierwszej chwili. Wszystko dzięki Anie z Lifestyle na Wieszaku. To ona pokazała mi piosenki z Grey'a i wpadłam. Dzięki Anulaku. <3

Pierwsza piosenka to cover Beyonce. Czemu dałam Sofię? Bo przyjemniej mi się słucha jej, niż Bey. 



W końcu dowiedziałam się kim jest ta dziewczyna, jak i również tego, że znam kilka jej piosenek z radia (a nie miałam pojęcia, że to ona). :)



Nie przepadam zbyt mocno za muzyką Avril, ale ta jej piosenka bardzo, ale to bardzo mi się podoba. 



Nie dałam tu teledysku Beyonce, bo po prostu nie mogę na nią patrzeć. Wygląda w nim paskudnie i psuje piosenkę, która jest boska. 



Oprócz piosnek z filmowego Grey'a słucham kilku piosenek Sofii Karlberg, którą za te kilka utworów po prostu uwielbiam. 







Ktoś z Was wybiera się do kina na Grey'a? Ja idę z przyjaciółką, która ma bzika na jego punkcie. :)

(źródło zdjęcia głównego - link)