Oficjalnie nie mam już gdzie układać książek. Dziękuję Grudniu! ;)

Pamiętacie, jak miesiąc temu pisałam, że mam "przerwę" w kupowaniu książek, bo czekam na Mikołaja? Taaaaa, powiem tylko tyle, że Mikołaj nie zawiódł, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. :D

Ale zanim dojdziemy do prezentów, najpierw pokażę Wam egzemplarze recenzenckie, które przybyły do mnie w ostatnim miesiącu i które powoli doczytuję.

1. "Bratnie dusze" Rainbow Rowell - książeczka z opowiadaniem Rowell znalazła się w świątecznym Moondrive Box'ie. Czekam by ją przeczytać i dla Was zrecenzować.
2. "Fangirl" Rowell - świąteczna edycja książki, której premiera miała już miejsce lata temu i której recenzję znajdziecie na blogu.


3. "Dziewczyna, którą kochałeś" Jojo Moyes od wydawnictwa Znak - piękny prezent od wydawnictwa, który mocno mnie intryguje. I dziś właśnie ją zacznę (w końcu!).


4. "Był sobie pies" Bruce'a Camerona  - nowa współpraca z Wydawnictwem Kobiecym; premiera książki na poczatku lutego, dlatego jeszcze mam chwilę by za nią chwycić; w lytym ukaże się również film na podstawie tej książki (jej pierwsze wydanie ukazało się u nas bodajże w 2013 roku) i już wiem, że będą leciały łzy i na filmie i podczas czytania.


5. "Naznaczeni" Veronici Roth - kolejny piękny prezent, tym razem od wydawnictwa Jaguar, już nawet zaczęłam czytać, bo premiera zbliża się wielkimi krokami, czyli 11 stycznia - muszę się śpieszyć.


6. "Zwyczajna opowieść o miłości" Stevena Camdena - współpraca z wydawnictwem YA!.


7. "Płytkie groby" Jennifer Donnelly - j.w.
8.  "Mimo naszych kłamstw" Tarryn Fisher - 3 część niezwykłej i niezapomnianej trylogii w formie ebooka, dlatego też nie ma jej na zdjęciu; kto nie czytał tych książek musi to jak najszybciej nadrobić, bo wszystkie części są świetne a zakończenie trzeciej aż ach... - musicie to przeczytać.


Plus oczywiście jeszcze "Czarny klucz" AMy Ewing od wydawnictwa Jaguar, o której dopiero co sobie przypomniałam, więc nie ma jej na żadnym wspólnym zdjęciu. Ale książkę już przeczytałam i jestem bardzo zadowolona z zakończenia tej historii. :) 


Marzę tylko o tym by mieć więcej czasu i móc czytać, bo to aż mnie serducho boli, gdy widzę ile mi się tego zbiera. 

A teraz przechodzimy do najważniejszej części, czyli prezentów gwiazdkowych. <3 

Moje książkowe prezenty są genialne: mnóstwo Ricka Riordana (w tym nowa edycja Percy'ego Jacksona) i innych książek od Galeria Książki, nowy Harry Potter, "Przebudzenie króla" Maggie Stiefvater - okładka jest prześliczna, "Kod gorączki" Jamesa Dashnera, "Skaza" Cecelii Ahern, "Moje życie obok" Huntley Fitzpatrick, "Chemia naszych serc" Krystal Sutherland, "Pieśń Dawida" Amy Harmon i "Dekalog Nawałki" Marcina Feddka (genialne się ją czyta) - aż się nie mogę doczekać, kiedy je wszystkie poznam. <3


W tym roku pod Choinką brylował Harry Potter - aż brakuje słów by opisać ile dały mi one radości. No bo zobaczcie poniżej jakie cudowności dostałam - nawet list z Hogwartu. <3 

 
 

  
  

Prezenty dla mamuśki i siostry, czyli uzupełniamy kolekcję Sparksa, Sherlock rządzi, kolorowanka z "Władcy Pierścieni" i zakładeczki z "Gry o Tron"  <3 




Ach i przy okazji kupiłam sobie dwie książki, bo cóż...musiałam, czyli "Siedem minut po północy" i "12 dni świąt Dash'a i Lily". :) 

I tak prezentuje się cały stosik grudniowy. Piękny, prawda? A jak wyglądał Wasz grudzień? Ile książek znaleźliście pod Choinką? :)