Stosik październikowy (10/2013)


Kolejny miesiąc minął w zastraszającym tempie. Nie sądziłam, że czas będzie tak pędził po powrocie na uczelnię. Tak, właśnie zaczęłam magisterkę - za szybko to wszystko leci - i przyznaję, iż sądziłam, że będzie trochę inaczej. Bardziej profesjonalnie i z szacunkiem do studentów. A tu nadal tak samo, albo i jeszcze gorzej. Ale może to tylko tak na początku. I właśnie wobec tych "uczelnianych problemów" kupiłam mnóstwo książek, ale przyjdą dopiero w długim weekendzie, więc stosik z nimi za miesiąc. Ale i w tym poście znajdzie się dużo książek. A co mnie najbardziej cieszy? Tylko dwie z nich wszystkich zakupiłam sama. :) 
Nie ma to jak kupno książek w celu poprawienia humoru. Naprawdę od razu robi się lepiej i radośniej. Ale chyba jeszcze znacznie więcej radości przynoszą książki, które traktowane są jako egzemplarz recenzencki i te wygrane w konkursach. Październik pod tym względem był bardzo hojny. :)

Wobec tego zaczynam od stosiku recenzenckiego.

1. Ślepa zemsta Erici Spindler - książka od wydawnictwa Harlequin, którą już kończę i po weekendzie jej recenzja powinna zostać umieszczona na blogu. Uwielbiam dzieła tej autorki.
2. Homeland. Ścieżki Carrie od Andrew Kaplana. Egzemplarz od wydawnictwa Otwarte - recenzja.
3. Urodzona bogini cz.1 autorstwa P.C. Cast od Harlequin - recenzja obu części.
4. Urodzona bogini cz.2 - j.w.
5. Niezbędnik obserwatorów gwiazd Matthew Quicka od wydawnictwa Otwarte - kocham tę książkę, a tu jej recenzja.


A teraz moje kochane wygrane w przeróżnych konkursach. :) Więcej konkursów proszę. 
6. Kryształowy księżyc Jacqueline Woodson - króciutka, jeszcze nie czytana.
7. 52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca autorstwa Jessici Brody - świetna książka, może pojawi się jej recenzja (jak tylko pojawi się moja wena, która gdzieś znikła).
8. Wśród obcych Jo Walton. 
9. Ostatnia spowiedź cz. 1 Niny Reichter - jeszcze nie wiem, co i jak, ale niedługo się przekonam.
10. Toksyna, czyli 2 tom z serii Denazen - pierwsza część przybędzie w następnym tygodniu i zabieram się za czytanie.



A teraz moje zakupy. 

11.  How I Live Now od Meg Rosoff - książka w języku angielskim, u nas jeszcze nie wydana. W październiku miała premierę ekranizacja tej książki (ponownie u nas jej nie było) i to prawdopodobnie właśnie dlatego postanowiłam ją kupić. Prawie za darmo. :)
12. Posępna litość Robin LaFevers - zakup po zjeździe, jako pocieszenie.





Czy październik był miesiącem czytelniczym? Wydaje mi się, że było troszkę lepiej, niż we wrześniu. Zbyt dużo recenzji to się nie pojawiło, choć znacznie więcej niż w poprzednim miesiącu. Ale tak to bywa, gdy przychodzi jesień - przeważnie nic mi się nie chce. A gdy do tego dochodzą zjazdy i przygotowywanie się do zajęć to jest kiepsko. Nawet w pociągu mi się czytać nie chce. Ale co tam, oby do wiosny.

Doczekać się nie mogę poniedziałku, bo może przyjdą moje kochane książeczki, a tam same smakołyki. Aż na samą myśl uśmiech u mnie od ucha do ucha. Kiedy ja to wszystko przeczytam. Kiedy ja napiszę te wszystkie recenzje. I tak już mam zaległości i to spore. :)




A wczoraj byłam w konie na Grze Endera i jestem zachwycona i chcę już kolejną część. Po prostu świetny film i pyszny popcorn. :) Przez przyjazdem do kina modliłam się wręcz, by film okazał się chociażby dobry. Okazał się po prostu genialny. A pod koniec jeden wielki szok. Muszę zdobyć książkę. 



 A za trzy tygodnie znowu do kina. Na W pierścieniu ognia. :)

XOXO

17 komentarzy:

  1. "52 powody" i "Toksynę" chętnie bym Ci podkradła :) Na Quicka czekam już strasznie długo, czuję, że to będzie genialna lektura :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 52 powody...jest przecudna - główna bohaterka jest genialna. Książka Quicka urzekła mnie niezwykle. Będę czekać na Twoją recenzję - mam nadzieję, że się spodoba. :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę "Toksyny", bo właśnie kończę "Dotyk" i z chęcią dowiedziałabym się co dalej będzie z bohaterami ;)

    Everyday Book

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super. To znaczy, że jest wielka szansa na to, że i mi się spodoba. :)

      Usuń
  3. Catching fire ! z 20 miesięcy czekania zostały jeszcze tylko 3 tygodnie ! :D nareszcie, myślałam, że się w życiu nie doczekam drugiej części :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?! :D Za trzy tygodnie już będziemy w kinie. :) Też wezmę do torebki to co wczoraj. :D

      Usuń
    2. A już za 3 tygodnie będziemy po kinie i znowu się zacznie czekanie na 3 część :D a i jeszcze kiedy się pojawi jakaś kopia catching fire w necie :D i znowu mnóstwo popcornu a później cierpnie usta od soli :D

      Usuń
    3. I pomyśleć, że dwa lata czekania na zakończenie wszystkich części. Popcorn dobry był, choć w pewnym momencie już miałam dość. Dobrze, że piwo oszczędzałam :)

      Usuń
  4. Tak, mnie zawsze wygrane w konkursie przepotężnie cieszą. To miłe tak coś dostać za darmochę, nie da się ukryć :-) Ładny stosik, pyszne łupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Właśnie za darmo, jeśli chodzi o koszty materialne. Czasem, żeby wygrać trzeba manualnie się wysilić, ale jaka przyjemność, jak się wygra - motywacja na następne konkursy. :)

      Usuń
  5. Zazdroszczę "52 powodów" i "Wśród obcych" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 52 powody...świetna. Wśród obcych jeszcze nie wiem, ale jestem ogromnie ciekawa.

      Usuń
  6. Cudowne zdobycze. Pozazdrościć :) Życzę wiele czasu wolnego na lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dzięki. Ja też mocno trzymam kciuki za dużo wolnego czasu i chęci. :D

      Usuń
  7. Jak ja Ci zazdroszczę <3 Gdybym mogła, to ukradłabym Ci je wszystkie! :) Czekam na recenzje! :)
    Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim wyzwaniu - informacje u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie zazdroszczę :D Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać i napisać cokolwiek - ale nie obiecuję, bo nie lubię tego robić. Zajrzę i przeczytam o wyzwaniu. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.